Trener Widzewa: Będziemy lepsi na start sezonu, ale jeszcze nie dziś

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Będziemy lepsi na start sezonu, ale jeszcze nie dziś - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew przegrał w pierwszym letnim sparingu z Odra Opole. Co po meczu powiedział trener łodzian? Widzewiacy zmierzyli się w Warcie z Odra Opole w swoim pierwszym sparingu przed startem sezonu 2025/2026. Nie był to udany mecz w ich wykonaniu, bo opolanie zwyciężyli 2:1. Wynik nie jest jednak najważniejszy w meczach kontrolnych, ale postawa łodzian na boisku również była słaba.

Widzew przegrał w pierwszym letnim sparingu z Odra Opole. Co po meczu powiedział trener łodzian?

Widzewiacy zmierzyli się w Warcie z Odra Opole w swoim pierwszym sparingu przed startem sezonu 2025/2026. Nie był to udany mecz w ich wykonaniu, bo opolanie zwyciężyli 2:1. Wynik nie jest jednak najważniejszy w meczach kontrolnych, ale postawa łodzian na boisku również była słaba.

- W normalnych warunkach porażka nie jest przyjemna, ale to dopiero początek sezonu przygotowawczego, w którym daję szansę wielu zawodnikom, w tym młodym. W tym tygodniu bardzo dobrze trenowaliśmy. Każdy, kto zakłada koszulkę Widzewa, musi dawać z siebie wszystko, niezależnie od tego, jaka jest jego przyszłość. Musimy mądrze zarządzać czasem gry zawodników, aby nie doznali kontuzji. Z piłkarzy gotowych do gry każdy miał dostać jakieś minuty - powiedział po końcowym gwizdku Zeljko Sopić dla oficjalnej strony Widzewa.

I dodał:

- Matematyka jest prosta - graliśmy bez pięciu zawodników, a to połowa składu. Odeszło 9-10 piłkarzy, do tej pory zastąpiło ich 5-6. Trudno, aby w pierwszym meczu drużyna prezentowała wyższy poziom. Na razie nie możemy być lepsi niż wcześniej. Będziemy na starcie sezonu, ale jeszcze nie dziś. Szymon Czyż i Marek Hanousek doznali drobnych urazów, mam nadzieję, że niegroźnych.

Spotkanie było też nieoficjalnym debiutem dla kilku nowych graczy. Zagrali Samuel Akere, Antoni Klukowski, Maciej Kikolski i Sebastian Bergier.

- Cieszę się, że mogłem pojawić się na boisku, ponieważ to był mój pierwszy występ od dwóch miesięcy po złamaniu ręki. Powoli zaczynam się dogadywać i docierać z nowymi kolegami. Szkoda, że przegraliśmy, choć to nie było najważniejsze, bo na razie musiemy się budować fizycznie i złapać automatyzmy. Przeciwnik dobrze się ustawiał dużą liczbą zawodników w linii defensywnej i trudno było nam się przedrzeć w pole karne. Najwięcej zagrożenia dawały kontrataki, gdy na murawie było więcej miejsca - powiedział Bergier.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo