Trener Widzewa: Każdy kolejny mecz jak finał

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Każdy kolejny mecz jak finał - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW niedzielę o godz. 12:40 Widzew zagra na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn. W jakim nastroju przed meczem jest Enkeleid Dobi? - Każdy kolejny mecz, zarówno domowy, jak i wyjazdowy, będzie dla nas trudny, ale po zwycięstwie nad Chrobrym Głogów nastroje w zespole są dobre - twierdzi trener Widzewa. - Potrzebowaliśmy tych trzech punktów, co nie oznacza, że jesteśmy bardzo zadowoleni, bo na to ma przyjść czas w czerwcu, kiedy będziemy rozliczać sezon.

W niedzielę o godz. 12:40 Widzew zagra na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn. W jakim nastroju przed meczem jest Enkeleid Dobi?

- Każdy kolejny mecz, zarówno domowy, jak i wyjazdowy, będzie dla nas trudny, ale po zwycięstwie nad Chrobrym Głogów nastroje w zespole są dobre - twierdzi trener Widzewa. - Potrzebowaliśmy tych trzech punktów, co nie oznacza, że jesteśmy bardzo zadowoleni, bo na to ma przyjść czas w czerwcu, kiedy będziemy rozliczać sezon. Ważne jest jednak to, że praca, którą ostatnio wykonaliśmy zaowocowała trzema punktami i chcemy to kontynuować. Wiemy, jakie są ambicje klubu i będziemy robić wszystko, aby te ambicje realizować. Dlatego każde kolejne spotkanie jest dla nas jak finał.

W Olsztynie na pewno nie zagra Łukasz Kosakiewiecz, który pauzuje za żółte kartki oraz Karol Czubak, który w czwartek doznał poważnej kontuzji. - Miał dużego pecha. Nieszczęśliwie złamał kość śródstopia. Musimy poczekać tydzień lub dwa i wtedy będziemy mądrzejsi co do jego możliwego powrotu do zdrowia, ale ze Stomilem na pewno nie zagra. Jest to dla nas problem, bo chcemy grać ofensywnie, a tu wypadł nam z kadry jeden napastnik. Są jeszcze inne drobniejsze kłopoty zdrowotne w drużynie, ale do meczu mamy jeszcze dwa dni i wszyscy zawodnicy powinni w tym czasie dojść do siebie i będą gotowi do gry - mówi Dobi.

Dziennikarze dopytują trenera Widzewa, kiedy więcej czasu na boisku spędzi Marek Hanousek, czeski pomocnik, który trafił do drużyny w ostatnim dniu okna transferowego. Na razie jeśli w ogóle gra, to ogony. - Oczywiście Marek ma szansę grać w większym wymiarze czasu niż dotychczas. Dołączył do drużyny w dość specyficznym czasie, kiedy graliśmy mecze co trzy dni, więc stawialiśmy w nich na zawodników, którzy znają już naszą koncepcję i filozofię gry. Marek dopiero przyswaja te informacje, ale przepracował już jeden pełny mikrocykl i pokazał w nim, że może być dużym wzmocnieniem zespołu i podnieść w nim rywalizację. Runda będzie trudna i potrzebni są nam zdrowi piłkarze - mówi trener Widzewa.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo