Sparing bez bramek
Piłkarze Widzewa od kilku dni przygotowują się w Austrii do nowego sezonu Ekstraklasy. W sobotę rozegrali pierwszy sparing podczas obozu. Zakończył się on bezbramkowym remisem z DAC-em 1904 Dunajská Streda. Spotkanie nie obfitowało w wiele sytuacji bramkowych, choć obie drużyny od początku starały się grać ofensywnie. Co po sparingu powiedzieli trener oraz piłkarze RTS-u?
Aleksandar Vuković:
- Mam mieszane uczucia po tym sparingu, ponieważ wiem, że stać na dużo więcej, na dużo lepszą grę, ale też wiem, czym to jest spowodowane. Na pewno jestem zadowolony z zaangażowania i wysiłku włożonego w ten mecz. To było najważniejsze, bo chcemy przygotować się do sezonu również pod tym kątem. W grze jest dużo rzeczy do poprawy i przyjdzie na to czas - czytamy na oficjalnej stronie klubu.
"Vuko" dodał:
- W drugiej połowie mieliśmy więcej sytaucji, ale to nadal było daleko od jakości, która jest potrzebna, żebyśmy byli zadowoleni. Na plus to, że kilku zawodników pokazało się indywidualnie z dobrej strony. Widzieliśmy przebłyski Bukariego. Jesteśmy w trakcie procesu i liczę na to, że to, jak pracujemy teraz, zaprocentuje z początkiem ligi. Jedyny minus to kontuzja Teklicia, bo wydaje mi się, że czeka go przerwa dłuższa niż kilka dni. W przypadku Żyrki spodziewam się tylko kilkudniowej przerwy. Poza tym drużyna pracuje bardzo dobre, mamy bardzo dobre warunki i z nich korzystamy.
Głos zabrał też nowy napasntik Łodzian, Karol Świderski:
- Szkoda, że nie udało się strzelić, bo miałem fajną sytuację na prawej nodze, ale dało o sobie znać zmęczenie. Za nami bardzo ciężki tydzień. O drugiej połowie można powiedzieć, że stworzyliśmy trzy-cztery okazje, z których chociaż jedną czy dwie powinniśmy zamienić na bramki. Wiadomo, że każdy mecz chcemy wygrać, ale akurat w tym okresie nie jest to najważniejsze. Trenowaliśmy po dwa razy dziennie i fajnie to zakończyć sparingiem, z którego można wyciągnąć jakieś pozytywy. Szkoda tylko, że skończyło się bez goli.
Spotkanie skomentował również Emil Kornvig.
- To był wymagający mecz. Pierwsza połowa nie była dobra, było dużo fauli i rzutów wolnych. W drugiej było zdecydowanie więcej grania w piłkę. Pamiętajmy jednak, że w tym okresie najważniejsze jest dawanie minut ciału i praca nad fizycznością. Chcieliśmy wygrać, ale teraz bardzo ważna jest również ta fizyczna część - czytamy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.