Trener Widzewa: "Mamy ambicje, by złamać złe statystyki"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: "Mamy ambicje, by złamać złe statystyki" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMam pozytywny ból głowy, bo wszyscy chcą grać. Zwłaszcza po tym, co wydarzyło się w piątek. Cała drużyna liczy na udane zakończenie roku - mówi trener Widzewa przed pojedynkiem z Pogonią Szczecin w STS Pucharze Polski. Po piątkowych emocjach w Gliwicach kibiców Widzewa czekają nie mniejsze w Szczecinie. We wtorek o godzinie 20.30 Widzew rozpoczyna walkę o ćwierćfinał STS Pucharu Polski. W meczu z Piastem trener Igor Jovićević zaskoczył rywali nowym ustawieniem: 1-4-4-2, czyli z dwoma napastnikami.

Mam pozytywny ból głowy, bo wszyscy chcą grać. Zwłaszcza po tym, co wydarzyło się w piątek. Cała drużyna liczy na udane zakończenie roku - mówi trener Widzewa przed pojedynkiem z Pogonią Szczecin w STS Pucharze Polski.

Po piątkowych emocjach w Gliwicach kibiców Widzewa czekają nie mniejsze w Szczecinie. We wtorek o godzinie 20.30 Widzew rozpoczyna walkę o ćwierćfinał STS Pucharu Polski.

W meczu z Piastem trener Igor Jovićević zaskoczył rywali nowym ustawieniem: 1-4-4-2, czyli z dwoma napastnikami. Jak będzie w Szczecinie? - Zobaczymy. System jest ważny, ale najważniejsze są charakter i zaangażowanie. W każdym systemie można wygrać, ale można też przegrać mecz. Najważniejsze jest zachowanie piłkarzy na boisku. W Gliwicach zawodnicy pokazali charakter, dużo biegali, bo przebiegli 120 kilometrów. To minimum, by kibice to docenili, by bili brawa - stwierdził. Dodał, że wybór stylu gry zależy od profilu zawodników, jakich ma się w kadrze. - Do tego się dostosowujemy. Ważna jest też inteligencja piłkarzy, którzy potrafią się do danej taktyki dostosować - powiedział.

Chorwat przyznaje, że po wygranej w Gliwicach atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. - Mam pozytywny ból głowy. Wszyscy chcą grać. Chcemy zakończyć rok zwycięstwami, do ostatnich meczów podchodzimy w dobrych nastrojach - mówi. - Atmosfera na treningach jest bardzo dobra. Dzień meczowy to jak dar od Boga. Wszyscy na to czekają, chcą grać, mają dobre podejście do rywalizacji. Gdy wygrywamy, jak w ostatnim meczu, to pewność siebie się podnosi. Wtedy podejmuje się lepsze decyzje, stara się być jeszcze lepszymi piłkarzami. To podnosi jakość drużyny - mówi. - Wygrywanie jest najważniejsze. I trzeba doceniać zwycięstwa po trudnych okresach. Im trudniejszy, tym większa radość po wygranych. Dążenie do kolejnych zwycięstw powinno być zaraźliwe. Przed nami mecz w drodze do pucharu i trzeba walczyć o każdy centymetr.

Trener Widzewa o Pogoni Szczecin

Jovićević w samych superlatywach mówił o Pogoni. - Czeka nas ciężki pucharowy mecz, jeden mecz zdecyduje. Wszystko jest możliwe. Statystyki ostatnich meczów z Pogonią nie są po naszej stronie, oni wygrywali. Ale chcemy te statystyki złamać, to nasza ambicja. Chcemy awansować do kolejnej rundy - stwierdził.

Trener Widzewa ocenił, że Pogoń to bardzo dobry zespół z indywidualnościami, jak Grosicki, Molnar, Przyborek. - Mają doświadczenie, potrafią wykorzystać wolne przestrzenie na boisku. Trzeba mieć idealny dzień, by wygrać z taką drużyną - przyznał.

W Gliwicach w bramce stanął Maciej Kikolski i w Szczecinie też on zagra. - To młody jakościowy bramkarz, który już jest ograny na poziomie ekstraklasy. W ostatnim sezonie rozegrał przecież 30 meczów. Bardzo dużo wyciąga z każdego treningu, z każdego meczu i rozwija się. Chce się uczyć, ale jest też gotowy - uważa trener.

Na przedmeczowej konferencji był też właśnie młody bramkarz Widzewa. Jeden z dziennikarzy zauważył, że w Szczecinie mogą być karne, a ich obrona idzie Kikolskiemu słabo. Z 25 bronionych karnych zatrzymał tylko jeden. - W karnych to strzelec ma władzę nad bramkarzem, bo on kopie i decyduje, w który róg posłać piłkę. Statystyki rzeczywiście nie są ze mną, ale mam nadzieję, że je poprawię. Analizujemy, jak rywale strzelają karne. Jedni patrzą do końca, inni zamykają oczy i strzelają - odpowiedział.  

O co gra Widzew?

Kikolskiemu wypomniano również, że słabo u niego z grą nogami. W Gliwicach wybijał piłkę niecelnie. - To rzeczywiście nie jest mój najlepszy element gry, nie oszukujmy się. W ostatnim meczu mi to nie wychodziło, każdy widział. Ale pracuję nad tym codziennie, wierzę, że te wykopy będą coraz lepsze - stwierdził.

W tej kolejce Pogoń przegrała z GKS-em Katowice, a wcześniej rozbiła Zagłębie Lubin aż 5:1. Która Pogoń jest prawdziwa? - Jeden mecz o niczym nie świadczy, niczego nie zmienia. To solidna drużyna, która tak jak my nie jest zadowolona z miejsca, jakie zajmuje. Oba zespoły mają więc coś do udowodnienia. Nam na pewno nie pomaga, że gramy na stadionie rywala, ale jako drużyna damy z siebie wszystko - powiedział Kikolski.

Bramkarza Widzewa zapytano też, o co gra Widzew w tym sezonie. - W listopadzie czy grudniu nikt nie awansował do pucharów i nikt nie spadł. Wiosna będzie bardzo ważna, trzeba się do niej dobrze przygotować i gonić w tabeli. Gramy o jak najwyższe miejsce, nie tylko o to, by się w lidze utrzymać. W szatni się o tym nie mówi, skupiamy się na kolejnych meczach, nie wybiegamy daleko w przyszłość, bo to nie pomoże, każdy kolejny mecz się liczy - powiedział

Mecz Pogoń - Widzew odbędzie się we wtorek o godzinie 20.30.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo