Trener Widzewa: Nie byliśmy idealnie przygotowani

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Nie byliśmy idealnie przygotowani - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź wygrał ostatni mecz w tym roku. Podopieczni Daniela Myśliwca pokonali Stal Mielec prowadzoną przez Janusza Niedźwiedzia i zgarnęli bardzo cenny komplet punktów. "Liczyło się dziś tylko zwycięstwo" Daniel Myśliwiec cieszył się ze zwycięstwa przeciwko Stali, ale nie ukrywał, że jego zespół nie był idealnie przygotowany do tego spotkania. - Liczyło się dziś tylko zwycięstwo. Ten mecz z mojej perspektywy pokazał, że nie byliśmy idealnie przygotowani.

Widzew Łódź wygrał ostatni mecz w tym roku. Podopieczni Daniela Myśliwca pokonali Stal Mielec prowadzoną przez Janusza Niedźwiedzia i zgarnęli bardzo cenny komplet punktów.

"Liczyło się dziś tylko zwycięstwo"

Daniel Myśliwiec cieszył się ze zwycięstwa przeciwko Stali, ale nie ukrywał, że jego zespół nie był idealnie przygotowany do tego spotkania.

- Liczyło się dziś tylko zwycięstwo. Ten mecz z mojej perspektywy pokazał, że nie byliśmy idealnie przygotowani. Widać było brak pewności siebie, bo to, że pozwalaliśmy rywalom wejść na swoją połowę wynikało z tego, że nie domykaliśmy pressingu. W szatni powiedzieliśmy sobie, że najważniejsza nie była wcale taktyka, a takie ogromne pragnienie zwycięstwa - mówił trener Widzewa.

CZYTAJ TAKŻE: Cybulski i Rondić, czyli bohaterowie Widzewa [OCENY WIDZEWA]

Trener Myśliwiec był szczęśliwy i dumny z postawy swoich zawodników, którzy potrafili dźwignąć się po serii niepowodzeń w ostatnim czasie.

- Po nieśmiałym początku moi piłkarze udowodnili, że tak ciężkie mecze, po takiej serii złych wyników, są w stanie to dźwignąć – nie tylko jako piłkarze, ale też jako mężczyźni. Za to im bardzo dziękuję, bo dziś zawodnicy udowodnili, że są mocni. W drugiej połowie zebraliśmy efekt wcześniejszej pracy. Patrząc na historię pewnych piłkarzy, w tym Sebastiana Kerka, zastanawiałem się, czy szukać jakichś półśrodków. Uznałem, że nie jest to dobre podejście, patrząc ze strony Kerka. Widziałem, że walczył z bólem i zmęczeniem i miał problem z wychodzeniem do pressingu. To, że był zmęczony powodowało, że jeszcze szybciej podejmował decyzję i często nie dawał kolegom szans na dojście do podania. Jego zmiana wynikała przede wszystkim ze zmęczenia - kontynuował trener Myśliwiec.

CZYTAJ TAKŻE: Kilku piłkarzy na wylocie z Widzewa

Trener Widzewa przyznał też, że myślał o wprowadzeniu Daniela Gryzio, który zaliczyłby tym samym debiut w pierwszej drużynie.

- Daniel Gryzio w pewnym momencie był szykowany do wejścia, bo miałem jakieś uczucie, niepoparte żadnymi danymi, że można było tu w pewnym sensie napisać ładną historię. Taki mecz, który nie do końca się układa, często musisz pchnąć czymś, co jest magiczne w piłce. Ostatecznie się wstrzymałem, ale mecz wygrałem - mówił Daniel Myśliwiec po meczu ze Stalą.

CZYTAJ TAKŻE: Rafał Gikiewicz murem za Danielem Myśliwcem

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo