Widzew przegrał w Katowicach skromnie, bo tylko 0:1. RTS jednak może mówić o dużym szczęściu, że na tym się skończyło. Widzewiacy wyglądali przy Nowej Bukowie fatalnie i nie zagrozili rywalom w realny sposób ani razu. Co po tym spotkaniu miał do powiedzenia trener Igor Jovicević?
- To dla nas smutny moment i czas. Musimy pogratulować Katowicom zdobycia trzech punktów. W pierwszej połowie graliśmy dobry, agresywny futbol. To było to, czego chcieliśmy. Nie przekuliśmy jednak tego w decydujący moment, a tuż przed zejściem do szatni straciliśmy gola. A to zawsze jest dodatkowa korzyść dla rywala. W drugiej połowie częściej brały u nas górę emocje, a nie taktyka i kontrola gry. Traciliśmy za dużo czasu na odzyskiwanie piłki. To druga porażka dla nas i trudny moment. Chcemy pokazać dobrą energię, umiejętności zawodników i dobry futbol. Tak było w pierwszej połowie, ale stracony gol był dla nas dużym ciosem. - czytamy na oficjalnej stronie klubu.
W pierwszej jedenastce zobaczyliśmy wiele zmian, bo na murawie pojawili się wszyscy nowi gracze Łodzian.
- Mieliśmy w składzie wielu nowych zawodników i tylko Juljan Shehu był jedynym z poprzedniego sezonu. Musimy poradzić sobie z presją, pracować ciężko na pozytywny moment. Zwycięstwo, które pozwoli nam nabrać pewności w tym krytycznym czasie.
Jednym z nich był Przemysław Wiśniewski, który parę stoperów współtworzył z Ricardo Visusem.
- Z Visusem współpracowało mi się bardzo dobrze, znaleźliśmy wspólny język. Dużo sobie podpowiadaliśmy i myślę, że ile mogliśmy, to skasowaliśmy. Czuję się coraz lepiej, nawiązuję kontakty z kolegami z drużyny i myślę, że będzie tylko lepiej - skomentował po meczu.
A jak ocenił całe spotkanie?
- Prowadziliśmy grę. Wiedzieliśmy, że GKS będzie chciał nas zaskoczyć piłką graną za plecy, a ich linia obrony będzie ustawiona nisko. Moim zdaniem nasz blok defensywny w tym meczu wyglądał bardzo dobrze, bo wybroniliśmy wiele groźnych sytuacji. Najważniejsze jest jednak to, że nie strzeliliśmy bramki. To już drugi mecz z rzędu, gdy praktycznie nie mamy strzałów celnych. Trzeba szukać rozwiązań w tym zakresie.Musimy się wziąć w garść i jeszcze bardziej się skoncentrować, bo sytuacja jest coraz trudniejsze - inni zaczynają wygrywać. Moim zdaniem dzisiaj nie funkcjonowały też drugie piłki - my wygraliśmy pojedynki z napastnikami, ale potem i tak traciliśmy kontrolę. Trzeba podejść do tego spokojniej, dokładniej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.