Do nowego sezonu Ekstraklasy pozostały nieco ponad dwa tygodnie. Piłkarze Widzewa rozpoczną go od domowego meczu z Motorem Lublin. Póki co Łodzianie przygotowują się w Austrii. W piątek rozegrają tam sparing z Tureckim Besiktasem. Podczas Widzewskiego Media Day z trenerem Aleksandar Vukoviciem rozmawiał m. in. Przegląd Sportowy. O czym mówił "Vuko"?
O poprzednim sezonie
To doświadczenie na pewno z nami zostanie, ale właśnie — jako doświadczenie. Mam nadzieję, że wyciągniemy z niego odpowiednie wnioski. Za nami trudny, chwilami traumatyczny okres, ale patrzymy już wyłącznie w przyszłość. Mam grupę piłkarzy, która doskonale zdaje sobie z tego sprawę. (...) Nie byłem spokojny o utrzymanie i nawet nie zamierzam przekonywać, że było inaczej. Od momentu, kiedy przejąłem Widzew, miałem świadomość, że spadek jest realnym zagrożeniem. Nigdy tego nie lekceważyłem i nie zakładałem, że jakoś to będzie i zadanie wykona się samo. Wierzyłem, że ciężką pracą jesteśmy w stanie się obronić i ostatecznie tak się stało, ale spokoju nie było. Była za to codzienna praca i pełna koncentracja na tym, żeby doprowadzić zespół do utrzymania w lidze - mówi "Vuko".
O krytyce gry Widzewa
Denerwowało mnie to. Zresztą nigdy tego nie ukrywałem i czasami starałem się przekazywać w swoich wypowiedziach, że się z tym nie zgadzam. Z mojego punktu widzenia takie oceny wynikały z niezrozumienia sytuacji. Pomijano wszystkie okoliczności, które miały wpływ na naszą grę. Oceniano zespół tak, jakby funkcjonował w zupełnie innych realiach. A my graliśmy o uniknięcie katastrofy. Ale też nie oznacza to jednak, że nie potrafiłem z tym żyć. Wręcz przeciwnie, takie głosy bardziej mnie mobilizowały, niż zniechęcały. W piłce zawsze będą opinie, które mogą irytować niezależnie od tego, o jakie cele drużyna walczy. Trzeba być na nie przygotowanym, a najlepiej właśnie przekuwać w coś dobrego. - przekonuje.
O tym jaki ma być Widzew Vukovicia
Przede wszystkim mocny. Chcę, żebyśmy byli dobrze zorganizowaną drużyną i prawdziwym zespołem. Takim, w którym każdy pracuje dla kolektywu. Zależy mi również na tym, żeby nasza gra pozwalała wyróżniać się indywidualnościom, bo to pozwala częściej wygrywać. Naturalnie chcemy wygrywać jak najwięcej meczów i zdobywać jak najwięcej punktów. Natomiast uważam, że na deklarowanie konkretnych celów jest jeszcze za wcześnie. Zawsze mówię, że jesień służy przede wszystkim zbieraniu punktów. Dopiero po zakończeniu tej części sezonu można realnie ocenić sytuację i mówić o konkretnych celach na wiosnę. Na dziś najważniejsze jest to, żeby Widzew był zespołem zorganizowanym, dobrze grającym w piłkę i regularnie punktującym. Wiem, że mówię oczywiste rzeczy i brzmi to jak typowe formułki, ale my właśnie potrzebujemy doprowadzić do sytuacji, w której będzie normalnie. W poprzednim sezonie w Widzewie cały czas coś się działo.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.