Trener Widzewa: Widzimy błędy, które popełniamy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Widzimy błędy, które popełniamy - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Widzimy błędy, które popełniają zawodnicy, ale po to są sparingi, żeby je wychwytywać i korygować - mówi Enkeleid Dobi. W swoim drugim sparingu w Turcji piłkarze Widzewa przegrali z ukraińskim Inhułeć Petrowe 1:3. Gola dla łodzian w samej końcówce zdobył Caique. - Nie weszliśmy dobrze w spotkanie i nie wszystko działało tak, jak trzeba - komentuje trener łodzian. I dalej mówił: - W pierwszej połowie przeważali rywale, w drugiej nasza gra wyglądała nieco lepiej, tyle że sami podarowaliśmy przeciwnikowi dwie bramki i stąd taki wynik. Widzimy błędy, które popełniają zawodnicy, ale po to są sparingi, żeby je wychwytywać i korygować.

- Widzimy błędy, które popełniają zawodnicy, ale po to są sparingi, żeby je wychwytywać i korygować - mówi Enkeleid Dobi.

W swoim drugim sparingu w Turcji piłkarze Widzewa przegrali z ukraińskim Inhułeć Petrowe 1:3. Gola dla łodzian w samej końcówce zdobył Caique. - Nie weszliśmy dobrze w spotkanie i nie wszystko działało tak, jak trzeba - komentuje trener łodzian.

I dalej mówił: - W pierwszej połowie przeważali rywale, w drugiej nasza gra wyglądała nieco lepiej, tyle że sami podarowaliśmy przeciwnikowi dwie bramki i stąd taki wynik. Widzimy błędy, które popełniają zawodnicy, ale po to są sparingi, żeby je wychwytywać i korygować. Z przodu po raz kolejny wypracowaliśmy sobie kilka sytuacji, ale brakowało skuteczności. Nad tym też cały czas musimy pracować.

Dobi wypowiedział się też o kontuzjowanych piłkarzach. Przemysław Kita już zagrał. Zabrakło Marcina Robaka, który jest chory i Krystiana Nowaka, który ma drobny uraz. Wciąż nie gra też Jakub Wrąbel. - Ważne jest to, że wszyscy zawodnicy wracają do zdrowia i przed ostatnim sparingiem w Turcji będziemy już mogli próbować zestawień składu pod kątem pierwszego meczu ligowego przeciw Koronie - mówi trener Widzewa.

Mecz z ukraińską drużyną ocenili też Karol Czubak i Mateusz Możdżeń.

To spotkanie było w naszym wykonaniu słabsze niż ostatni sparing. Nie jestem zadowolony ze swojej gry, a ocenę drużyny pozostawiam sztabowi, który dzisiaj na odprawie rozłoży nam ten mecz na czynniki pierwsze. Straciliśmy głupią bramkę, a potem się cofnęliśmy, co tylko nakręcało przeciwnika - mówi napastnik Widzewa.

Możdżeń: - Dzisiejsze spotkanie na tle solidnego przeciwnika z dobrej ligi pokazało nam, że mamy jeszcze do wykonania sporo pracy, aby dojść do optymalnej dyspozycji. Dziś staraliśmy się grać w niskim i średnim pressingu, co może nie jest najbardziej atrakcyjne dla kibiców do oglądania, ale po to są sparingi, by ćwiczyć również takie aspekty. Z perspektywy boiska w porównaniu do całej poprzedniej rundy lepiej wygląda też komunikacja między nami. Uważam, że zdecydowanie lepiej jest mierzyć z takimi silnymi przeciwnikami, którzy uwypuklają nam wszystkie błędy i niedociągnięcia, które są jeszcze w naszej grze.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo