Trzeba ratować Ekstraklasę. Widzew musi zmienić trenera

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trzeba ratować Ekstraklasę. Widzew musi zmienić trenera - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Trener Igor Jovicević.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew doszedł do takiego momentu, że jedynym sposobem, by dać sobie jeszcze szansę na utrzymanie w Ekstraklasie, jest natychmiastowa zmiana trenera.
reklama

Nie tak dawno temu, bo zaledwie przed dwoma tygodniami, w Widzewskim środowisku powiało optymizmem. Łodzianie wygrali wtedy w dobrym stylu z Wisłą Płock i wydawało się, że jest to mecz założycieli tej drużyny. Po dwóch tygodniach, z tamtej pozytywnej energii nie zostało już chyba nic. 

Najpierw RTS zagrał słaby mecz przeciwko równie słabej Cracovii i zremisował 0:0. OK., to zawsze punkt, a dodatkowo zachowane czyste konto. Jednak sobotni mecz Łodzian w Szczecinie to już "szczyt szczytów". Widzewiacy w tym meczu nawet zbytnio nie biegali po boisku, bo bardziej pasuje określenie "człapali". Tempo w jakim czerwono-biało-czerwoni rozgrywali akcje było "zawrotne". Portowcy nie byli dużo lepsi, ale stać ich było na tego jednego gola. Widzew przegrywając z "Dumą Pomorza" bardzo skomplikował sobie sprawę walki o utrzymanie.

reklama

W tabeli jest przedostatni, ma tyle samo punktów co Legia, która ma jednak do rozegrania mecz przeciwko Jagiellonii. Ostatnia bezpieczna Arka ma jeden punkt więcej. Dzięki Bogu, bo przecież Arkowcy prowadzili w derbach z Lechią 2:0 i gdyby wygrali, to Widzew miałby do nich już trzy punkty straty! Za tydzień do Łodzi przyjeżdża Lech i...cóż. Póki co nie ma co upatrywać zbyt dużych szans dla drużyny czerwono-biało-czerwonych.

I nie zmieni się to raczej, dopóki trenerem będzie Igor Jovicević. Nasze wątpliwości co do niego są duże od jakiegoś czasu, ale przyjmowaliśmy argument o tym, że zespół potrzebuje jeszcze kilku chwil na złapanie odpowiedniego rytmu i po prostu zgrania się ze sobą. Niestety, kolejny mecz pokazuje, że w tym zespole nie ma pomysłu, nie ma wizji. To jest zlepek fajnych chłopaków, którzy chyba nie do końca wiedzą co mają grać. Chorwacki szkoleniowiec zawodzi właściwie od samego początku. To nie tak, że miał super wejście i na podstawie tego można szukać jakichś przesłanek, że gra może się poprawić. Właściciwe od samego początku jego pobytu w klubie, jest po prostu źle. Najwięcej mówią statystyki. 12 meczów ligowych, trzy wygrane...

reklama

Oczywiście to nie jest tak, że Igor Jovicević jest jedynym problemem klubu. Błędy popełniono wyżej, prawdopodobnie zatrudniając Dariusza Adamczuka i dając mu pełną decyzyjność dot. transferów. Kupił piłkarzy za kilkanaście milionów euro, po czym w wywiadzie mówi, że Widzew sporo zaoszczędził. Rozumiemy to, że Widzew jest stać teraz na wiele rzeczy, nie ma potrzeby oglądać każdej złotówki dwa razy, ale...wydanie pięciu milionów euro na Osmana Bukariego nie brzmi jak oszczędność, a raczej jak bezmyślna rozrzutność. Jednak teraz nie zmieni się już tej kadry, zmiana dyrektora też nic w tym momencie nie da. Zmiana trenera byłaby jednak jakimś wstrząsem, który - nawet jeśli krótkoterminowo - mógłby przynieść korzyść. Widzew jest w trudnej sytuacji, ale nie jest ona jeszcze beznadziejna. Do końca sezonu pozostało do zdobycia 33 punkty, RTS jest też ciągle w grze o Puchar Polski. Jest o co grać. Póki jest czas, trzeba ratować Ekstraklasę dla Widzewa.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo