Szkoda tego meczu ŁKS-u. Łodzianie mogli sprawić niespodziankę mistrzowi Polski.
ŁKS zagrał przyzwoity mecz z Rakowem Częstochowa, ale nie zdobył punktów. Mistrzowie Polski oddali jeden celny strzał na bramkę, a beniaminek pięć. Najlepszą okazję miał Marcin Flis, którego uderzenie, obrońca Rakowa wybił z linii bramkowej. Szkoda, ale łodzianie nie mają się czego wstydzić. Przed nimi dwa mecze rozegrane na stadionie Króla. Po takim występie mogą podejść do nich z optymizmem.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.