TYLKO w ŁS! Były trener Widzewa: „Nie wolno skazywać ŁKS-u na porażkę”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

TYLKO w ŁS! Były trener Widzewa: „Nie wolno skazywać ŁKS-u na porażkę” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaDerby Łodzi bez faworyta Mecz ŁKS – Widzew już dawno nie miał takiego znaczenia dla układu ligowej tabeli w kontekście całego sezonu. Oba zespoły są w grze o promocję do PKO Ekstraklasy, ale Widzew celuje w bezpośredni awans, a ŁKS chce się załapać na baraże. Na razie jednak ani jedni, ani drudzy nie są na miejscach gwarantujących wykonanie zadania, a brak zwycięstwa w derbach tylko pogorszy sytuację. - Każdy z tych zespołów ma swój cel. Widzew chce powalczyć o to drugie miejsce, a ŁKS ciągle jest w grze o czołową szóstkę.

Derby Łodzi bez faworyta

Mecz ŁKS – Widzew już dawno nie miał takiego znaczenia dla układu ligowej tabeli w kontekście całego sezonu. Oba zespoły są w grze o promocję do PKO Ekstraklasy, ale Widzew celuje w bezpośredni awans, a ŁKS chce się załapać na baraże. Na razie jednak ani jedni, ani drudzy nie są na miejscach gwarantujących wykonanie zadania, a brak zwycięstwa w derbach tylko pogorszy sytuację.

- Każdy z tych zespołów ma swój cel. Widzew chce powalczyć o to drugie miejsce, a ŁKS ciągle jest w grze o czołową szóstkę. Trzeba się spodziewać mnóstwa emocji. Nadchodzące derby Łodzi stały się  niezwykle istotne w kontekście całego sezonu dla Widzewa i ŁKS-u – mówi w rozmowie z ŁS Marcin Kaczmarek, były trener Widzewa.

Biorąc pod uwagę formę obu zespołów to Widzew powinien być faworytem 68. derbów Łodzi. Trener Kaczmarek jest jednak daleki od takiego stwierdzenia.

- Nie wolno skazywać ŁKS-u na porażkę. I to nawet biorąc pod uwagę wyniki z ostatnich spotkań. Moim zdaniem te derby to będzie mecz na styku. Każdy wynik jest możliwy, ten mecz nie ma faworyta – twierdzi Kaczmarek. - ŁKS ma problem z kreowaniem sytuacji bramkowych. Piłkarze starają się grać kombinacyjnie, ale przy prostych błędach i stratach w środkowej strefie boiska nadziewają się na kontrataki i ostatecznie przegrywają mecze. Jeśli jednak poprawią skuteczność, to w meczu z Widzewem piłkarze trenera Pogorzały nie stoją na straconej pozycji, bo determinacji na pewno im nie zabraknie – dodaje.

ŁKS – Widzew. Przegrany odpada

Trener Marcin Kaczmarek nie spodziewa się gradu goli, ale jednocześnie podkreśla, że ŁKS i Widzew nie mają nic do stracenia, więc powinny zagrać otwarty futbol.

- ŁKS nie ma już na co czekać w kontekście walki o szóstkę, ale Widzew także musi zdobywać punkty. Każde potknięcie może spowodować, że Arka odskoczy i będzie bardzo trudno wywalczyć to drugie miejsce w tabeli. Oba zespoły muszą grać o zwycięstwo. Tutaj nie będzie żadnej kalkulacji, bo remis nikogo nie zadowoli – komentuje Kaczmarek.

Sezon Fortuna 1 Ligi zbliża się ku końcowi. Obie łódzkie drużyny wciąż są w grze o ekstraklasę, ale nie wszystko zależy od nich. Widzew musi liczyć na potknięcie Arki Gdynia, a ŁKS rywalizuje o czołową szóstkę z Sandecją Nowy Sącz, Odrą Opole, Chrobrym Głogów i GKS-em Tychy.

- Widzew lepiej punktuje, ale z drugiej strony Arka też jest w świetnej dyspozycji, więc poprzeczka przed Widzewem jest bardzo wysoko postawiona. W ŁKS-ie z kolei tych punktów ostatnio brakuje, ale oni walczą z czterema innymi zespołami, które jeszcze pogubią punkty. Dlatego ten mecz jest tak ważny. Kto wygra, przedłuży swoje szanse na zrealizowanie celu - kończy Marcin Kaczmarek.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo