Widzew na nowego trenera. To Aleksandar Vuković, który ma uratować klub przed spadkiem z ligi. Przed sezonem brzmiałoby to jak bajka, ale to smutna rzeczywistość Łodzian. Serb jest czwartym szkoleniowcem RTS-u w tym sezonie. W zdecydowanej większości przypadków, jeśli klub ma w jednym sezonie aż czterech trenerów, to zazwyczaj kończy się to spadkiem. Oby w przypadku czerwono-biało-czerwonych było inaczej.
"Vuko" to w pewnym sensie naturalny wybór dla Widzewa. Sytuacja w tabeli jest zła, a patrząc na terminarz, za chwilę może być bardzo zła. Vuković ma spore doświadczenie i wychodził już z niejednego kryzysu. Prócz niego, rozważany na stanowisko szkoleniowca łódzkiej drużyny miał być również Czesław Michniewicz. Czy w Łodzi podjęli dobrą decyzję? Przekonamy się w maju, choć już teraz można powiedzieć, że zatrudnienie Serba wydaje się mieć więcej sensu.
Nowy trener Widzewa legendą Legii
Po skończeniu kariery piłkarskiej, Vuković najpierw był asystentem trenera w Koronie Kielce, a później w Legii Warszawa. W stołecznym klubie jest legendą. Przez kilka lat pracy w Warszawie na ławce trenerskiej zdobył spore doświadczenie, które pozwoliło mu objąć rolę pierwszego trenera "Wojskowych" w końcówce sezonu 18/19. Sezon później zdobył z Legią mistrzostwo Polski. Jednak już we wrześniu 2020 roku w stolicy zdecydowano się zwolnić Vukovicia. Po nim drużynę przejął... Michniewicz.
On również zdobył z klubem mistrzostwo kraju, ale w następnym roku drużyna wpadła w kryzys. Najpierw sytuację miał ratować Marek Gołębiewski, aż w końcu postanowiono zgłosić się do Vukovicia. Była połowa grudnia, a Wojskowi byli ostatni w tabeli. Po 16 meczach mieli na koncie zaledwie 12 punktów. W 18 meczach pod wodzą nowego-starego trenera zdobyli 31 punktów. To czwarty najlepszy wynik w lidze za ten okres.
W Legii nie zdecydowano się jednak na kontynuowanie współpracy z nim w kolejnym sezonie. Vuković nie był jednak długo na bezrobociu, bo już w październiku 2022 roku objął Piast Gliwice. Przejął zespół będący na 15. miejscu w tabeli, a skończył sezon na 5. pozycji. W kolejnych dwóch latach gliwiczanie zajmowali 10. miejsce.
Wyraźnie widać, że to trener, który potrafi odmienić oblicze zespołu i z ligowego słabeusza stworzyć drużynę punktującą na solidnym poziomie. W Widzewie będzie mieć o tyle trudniejsze zadanie, że czasu na "ogarnięcie" bałaganu po poprzedniku, ma znacznie mniej. Do końca sezonu zostało 11 spotkań. Z pozytywów - w szatni RTS-u bez wątpienia jest duża jakość. Kluczem do sukcesu jest stworzyć z tych graczy drużynę. Jeśli Vukoviciowi się to uda, Łodzianie mają szansę utrzymać się w lidze.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.