Wraca wielki klasyk
W piątek czeka nas prawdziwy hit. Klasyk Legia - Widzew zawsze budzi wielkie emocje, ale teraz będą one jeszcze większe. Stawka jest ogromna, bo wygrany bardzo zbliży się do utrzymania, przy okazji utrudniając mocno sytuację przeciwnika. Delikatnym faworytem są Legioniści, bo w końcu spotkanie odbędzie się w Warszawie. Z drugiej strony, Wojskowi są świeżo po laniu od Lecha, z którym przegrali aż 0:4. Lepsza nastroje panują w Łodzi, bo Łodzianie pokonali Motor. Jednak w piątek tak naprawdę to nie będzie miało żadnego znaczenia.
W klasyku nie zabraknie ciekawych podtekstów. Po stronie RTS-u prawdopodobnie zobaczymy Steve'a Kapuadiego, który rundę wiosenną rozpoczynał jeszcze w barwach Legii. Jego transfer do Widzewa był najdroższym ruchem wewnątrz Ekstraklasy. Z kolei trenerem czerwono-biało-czerwonych jest klubowa legenda Legii, Aleksandar Vuković. Vuko jako piłkarz sięgnął z Legią po dwa mistrzostwa - w 2002 i 2006 roku. Zdobył też Puchar Polski (2008) i Superpuchar (2008). Z kolei jako trener wywalczył jeden tytuł w 2020 roku. We wtorek wystąpił on przed kamerami WidzewTV podczas treningu pierwszej drużyny.
Zdaję sobie sprawę z emocji jakie nam towarzyszą. Szanujemy tę drogę, którą podążamy. Nie tylko my walczymy o utrzymanie. Jeśli utrzymamy nasze tempo to dojdziemy do celu. Nasza średnia jest dobra, ale myśle teraz tylko o tym jak zapunktować na Legii i co zrobić, żeby ta średnia była jeszcze lepsza. Mam w głowie pewne rozwiązania, żeby w naszej sytuacji kadrowej być odpowiednio solidnym. Nie możemy płakać nad losem. Oczywiście utrata dwóch zawodników przed takim meczem boli, ale wyjdziemy na boisko składem jedenastku zdrowych graczy gotowych do walki - powiedział trener nawiązując do tego, że w stolicy nie zobaczymy Juliana Shehu, który sie wykartkował, ale też Lukasa Leragera, który z powodu kontuzji będzie pauzować około 8 miesięcy.
Nie zabrakło oczywiście tematu przeszłości "Vuko".
Na pewno jest to mecz inny dla mnie z racji mojej przeszłości w Legii. Natomiast ta sytuacja w jakiej jesteśmy sprawia, że to staje sie nieistotne. Liczy się tabela i nasz cel. To jest dobre, bo ja nawet nie mam czasu, żeby myśleć o sentymentach. Są obecnie ważniejsze rzeczy. Liczę, że my będziemy skuteczniejsi. Legia w ostatnim czasie przegrała tylko raz. To pokazuje, że pewna poprawa się tam pojawiła. Ich droga trochę przypomina też naszą. Liga jest w tym sezonie szalona i ciężko jest nadrobić zaległości, które się narobiły na początku - przyznał.
Początek piątkowego meczu o 20:30.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.