W ŁKS-ie nie mogą doczekać się meczu. "Jest nutka niepewności po okresie przygotowawczym i zmianach w składzie"

Opublikowano:
Autor:

W ŁKS-ie nie mogą doczekać się meczu. "Jest nutka niepewności po okresie przygotowawczym i zmianach w składzie" - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Trener ŁKS-u, Grzegorz Szoka

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJuż w sobotę, 25 lipca ŁKS rozpocznie sezon 2026/2027 Betclic 1 Ligi wyjazdowym meczem z Pogonią Siedlce. Przed inauguracją trener Grzegorz Szoka przyznał, że drużyna jest jeszcze w trakcie budowy po letnich zmianach kadrowych. Szkoleniowiec wierzy jednak, że zespół będzie rozwijał się z każdym kolejnym spotkaniem i włączy się do walki o najwyższe cele.
reklama

ŁKS nie może doczekać się pierwszego gwizdka

Już w sobotę ŁKS Łódź rozpocznie walkę o punkty w sezonie 2026/2027 Betclic 1. Ligi. Przed wyjazdowym meczem z Pogonią Siedlce trener Grzegorz Szoka przyznał, że drużyna z niecierpliwością czeka na inaugurację, ale jednocześnie wciąż znajduje się na etapie budowy. Szkoleniowiec podkreślił, że po kilku tygodniach przygotowań piłkarze są gotowi, by wrócić do ligowej rywalizacji.

Pierwszy mecz jest tym, czego nie możemy się doczekać. Jest nutka niepewności po okresie przygotowawczym i zmianach w składzie. Chcemy już wejść w ten rytm rywalizacji ligowej. W sparingach podejście jest inne i gra się bez kibiców, więc nie możemy się już doczekać, aż zaczniemy grać w lidze

reklama

 - powiedział Grzegorz Szoka.

To już nowy ŁKS. Potrzeba jeszcze cierpliwości

Trener nie ukrywał, że przed rozpoczęciem przygotowań zakładał mniejsze zmiany kadrowe. Ostatecznie do zespołu dołączyło wielu nowych zawodników, dlatego proces budowania drużyny, która będzie w pełni grała to, co zakłada szkoleniowiec, jeszcze trochę potrwa.

Zakładaliśmy, że to będą małe zmiany w składzie, a my tylko dodamy małe elementy do naszej układanki. Widać jednak, że to jest nowy zespół i musimy spokojniej, jako sztab szkoleniowy, podchodzić do tego procesu oczekiwań, bo jest wielu nowych zawodników. Musimy ich wdrożyć, do tego, co chcemy grać. Myślałem, że uda się zacząć od tego, na czym skończyliśmy poprzedni sezon, ale tak się nie da na ten moment. Zawodnicy muszą się lepiej poznać, a my krok po kroku budować rywalizację 

reklama

- mówił Grzegorz Szoka na temat etapu, na którym znajduje się nowy zespół ŁKS-u.

Szkoleniowiec wrócił także do ostatniego meczu z Pogonią Siedlce, wygranego przez łodzian 4:0. Jednocześnie zaznaczył, że nie spodziewa się równie łatwego spotkania na inaugurację sezonu.

Ostatni mecz z Pogonią Siedlce ułożył się znakomicie dla nas. Zawodnicy od początku złapali dużą pewność siebie i swobodę z piłką. Chciałbym, żeby było też tak jutro, ale coś może pójść nie po naszej myśli i musimy być gotowi, żeby walczyć i, nie daj Boże, odrabiać straty. Na ten moment jeszcze potrzebujemy trochę czasu, żeby nasze tryby się zazębiły i wszystko funkcjonowało bardzo dobrze.

- skomentował trener ŁKS-u Łódź.

reklama

Nowi piłkarze mogą dać drużynie coś więcej

Trener odniósł się również do letnich transferów. Jak podkreślił, klub sprowadzał piłkarzy o konkretnych profilach, którzy mają dać zespołowi nowe możliwości, jednocześnie spełniając podstawowe wymagania, których sztab oczekuje od graczy na tej pozycji.

Pozyskiwaliśmy zawodników, którzy w naszej ocenie, są w stanie wejść i spełniać te podstawowe rzeczy, których oczekujemy od graczy na ich pozycjach. Każdy z zawodników ma mocne strony, którymi może pomóc drużynie, jeśli chodzi o działaania z piłką. Np. Jasper Löffelsend w polu karnym przeciwnika nie wygrywał pojedynków w powietrzu. Dominik Sokół jest w stanie to robić.

- mówił Grzegorz Szoka.

Na zakończenie trener Szoka odniósł się do rywalizacji w Betclic 1 Lidze. Jego zdaniem o układzie tabeli nie zdecydują wyłącznie budżety i nazwiska, choć ostatni sezon pokazał, że finansowa siła klubów miała znaczenie.

reklama

Będziemy grać z innymi drużynami, więc ten sezon będzie dla nas inny. Odpadliśmy w barażach z Chrobrym Głogów, co jest nie dla nas miłe, ale to nie byli milionerzy, a potrafili zbudować dobry zespół i stworzyć atmosferę, na bazie której potrafili dobrze grać w piłkę i punktować. W każdym sezonie te większe marki są stawiane w gronie faworytów, ale zawsze jest ktoś z tych teoretycznie mniejszych, cichszych, który jest w stanie grać o coś więcej. Poprzedni sezon pokazał jednak, że to te zespoły, które płaciły najwięcej, weszły do ekstraklasy, czy do końca o nią grały. Okienko się jeszcze nie zamknęło. Zobaczymy, czy inne drużyny będą robić jeszcze jakieś ruchy. Wszystko powinno się zacząć klarować dopiero po kilku rozegranych kolejkach

- powiedział Grzegorz Szoka o rywalizacji w lidze.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo