W ŁKS-ie nie śpią. Przyszłość kolejnego piłkarza rozstrzygnięta

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W ŁKS-ie nie śpią. Przyszłość kolejnego piłkarza rozstrzygnięta - Zdjęcie główne
Autor: ŁKS Łódź | Opis: Kōki Hinokio zostaje w ŁKS-ie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaDwa dni wcześniej nową umowę z ŁKS-em Łódź podpisał Andreu Arasa. Teraz do Hiszpana dołączył filigranowy Japończyk, który jest kluczową postacią od przybycia do klubu Grzegorza Szoki.
reklama

Kolejne świetne wieści dla kibiców ŁKS-u

ŁKS Łódź w ciągu dwóch dni podzielił się z kibicami dwiema, bardzo ważnymi informacjami. W piątek, 15 maja nowy kontrakt z klubem podpisał Andreu Arasa, a teraz dołączył do niego Kōki Hinokio.

Japończyk do Łodzi trafił w styczniu 2025 roku, bardzo szybko zyskując sporo minut w pierwszym składzie. Poprzednie rozgrywki nie były jednak udane dla całego ŁKS-u, który zajął dopiero 11. miejsce w tabeli.

W tym sezonie Kōki Hinokio jest kluczową postacią całej drużyny, ale nie zawsze tak było. Taki status Japończyk zyskał dopiero po przybyciu do klubu Grzegorza Szoki. Wcześniej pomocnik grał nawet w drugoligowych rezerwach. W rundzie jesiennej występował przez pewien moment tylko w drugoligowych rezerwach. Od 15 sierpnia do 8 listopada rozegrał tylko około 50 minut w pierwszej drużynie. Trener Szoka z kolei już w swoim debiucie nie tylko przywrócił Hinokio do pierwszej drużyny, ale od razu wystawił go wyjściowej jedenastce. ŁKS wygrał tamten mecz 2:1 z Górnikiem Łęczna. Od tamtej pory Japończyk wystapił w 16 meczach z rzędu, każde ropozczynając od pierwszej minuty. Zdobył w tym czasie trzy bramki i zanoował trzy asysty.

reklama

Kontrakt Hinokio obowiązywał do końca czerwca tego roku, ale była w nim opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy i klub skorzystał z tego już dawno temu, bo w marcu. Podzielił się tym jednak dopiero teraz.

Opcję przedłużenia kontraktu Kokiego aktywowaliśmy już w marcu. To bardzo ważne ogniwo naszego zespołu i zawodnik, który dobrze odnajduje się w modelu pracy trenera Grzegorza Szoki. Dla nas była to naturalna i oczywista decyzja

- powiedział Radosław Mozyrko, dyrektor sportowy naszego klubu.

W najbliższym spotkaniu Kōki Hinokio po raz pierwaszy za kadencji Grzegorza Szoki nie weźmie udziału w spotkaniu. Japończyk musi pauzować za czwartą żółtą kartkę.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo