Widzew bierze sprawy w swoje ręce w sprawie rozbudowy stadionu

Opublikowano:
Autor:

Widzew bierze sprawy w swoje ręce w sprawie rozbudowy stadionu - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaRozbudowa stadionu, a może budowa zupełnie nowego? W Widzewie trwają rozmowy i analizy, co robić. Szefowie Widzewa od dawna zwracają uwagę, że Serce Łodzi jest zbyt małe. Chętnych, by oglądać mecze czerwono-biao-czerwonych jest zdecydowanie więcej, niż może pomieścić stadion przy al. Piłsudskiego.

Rozbudowa stadionu, a może budowa zupełnie nowego? W Widzewie trwają rozmowy i analizy, co robić.

Szefowie Widzewa od dawna zwracają uwagę, że Serce Łodzi jest zbyt małe. Chętnych, by oglądać mecze czerwono-biao-czerwonych jest zdecydowanie więcej, niż może pomieścić stadion przy al. Piłsudskiego. Zwłaszcza przy okazji hitowych meczów. Dlatego włodarze klubu od lat apelują do władz Łodzi o rozbudowę albo chociaż o rozpoczęcie rozmowy o tym. Ten temat podniósł też Robert Dobrzycki, nowy większościowy udziałowiec Widzewa. - To obiekt miejski, więc trzeba współpracować z miastem. Z pewnością jest to inwestycja większej wartości. Nakłady na niego miałyby sens tylko wtedy, gdyby stadion miał być dużo większy. Bo na to, co chcemy osiągnąć w przyszłości i na potencjał kibicowski, zbyt mały być nie może - stwierdził przypominając przy okazji, że jego firma Panattoni jest w Łodzi największym płatnikiem podatku od nieruchomości.

Jak się okazuje, klub przechodzi od słów do czynów. Na łamach "Gazety Wyborczej" prezes Michał Rydz zdradził, że klub przygotuje specjalną analizę. - Bierzemy sprawy w swoje ręce i chcemy zlecić audyt dotyczący planowanej rozbudowy obiektu. Rozpoczęliśmy już rozmowy z uznaną firmą w skali kraju, stąd możemy spodziewać się pogłębionej analizy uwzględniającej wszystkie czynniki i wymogi, które trzeba uwzględnić, podejmując jakiekolwiek kroki - powiedział.

A może nowy stadion dla Widzewa?

"GW" spytała też o szanse na rozbudowę stadionu wiceprezydenta Łodzi Adama Wieczorka, który w mieście odpowiada za sport. - Rozmawiamy na miejskiej radzie sportu m.in. o rozbudowie stadionu Widzewa. To naturalne oczekiwania klubu, bo widać, jakie jest zapełnienie obiektu, jak wysoko jest w rankingu. Pierwsza myśl, jaka się pojawia, to, czy mamy na to środki. To trudne w momencie, gdy mamy tak dużą inwestycję kolejową w tkance miejskiej. Stadion pięknie urozmaica widok na wjeździe do Łodzi przyjeżdżającym do miasta ze wschodu, ale jednocześnie leży tak blisko torów, inwestycji KDP, że rozbudowa stadionu może być w kolizji formalnej i prawnej z tym projektem. Będziemy to teraz analizować.

"GW" pisze też o innym pomyśle, mianowicie o budowie zupełnie nowego stadionu. Obecny jest bowiem przestarzały i mało funkcjonalny. Jak się okazuje, w klubie liczą, że w 2036 roku Polska zorganizuje Euro. - To z pewnością byłaby szansa. Wiem, że w klubie dyskutowano o tym, Tomasz Stamirowski miał się nawet kontaktować z kimś z miasta, by zgłosić Widzew. Ale mówimy o perspektywie wielu lat - mówi prof. Leszek Bohdanowicz, były szef Rady Nadzorczej Widzewa.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo