Widzew chce kupić Mariusza Stępińskiego. Omonia: "Za mało"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew chce kupić Mariusza Stępińskiego. Omonia: "Za mało" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew miał już złożyć ofertę Mariuszowi Stępińskiemu. On jest za. Jego klub oczekuje jednak więcej, niż na razie proponuje Widzew. Latem drużyna z Serca Łodzi ma przejść kadrową rewolucję. Wzmocnienia mają być w każdej formacji, mówi się o ściągnięciu nawet dziesięciu piłkarzy.

Widzew miał już złożyć ofertę Mariuszowi Stępińskiemu. On jest za. Jego klub oczekuje jednak więcej, niż na razie proponuje Widzew.

Latem drużyna z Serca Łodzi ma przejść kadrową rewolucję. Wzmocnienia mają być w każdej formacji, mówi się o ściągnięciu nawet dziesięciu piłkarzy. Priorytetem wydaje się sprowadzenie środkowego napastnika. Wybór padł na Mariusza Stępińskiego, który gra na Cyprze. W klubie chcą, by do zespołu dołączył ktoś z widzewskim DNA. A Stępiński to nie tylko kibic czerwono-biało-czerwonych, ale też były zawodnik Widzewa. Grał w nim jako nastolatek, gdy skończył 18 lat, odszedł do Niemiec. Później występował też we Francji i we Włoszech. Od kilku lat gra na Cyprze. W tym sezonie napastnik Omonii Nikozja strzelił w różnych rozgrywkach 16 goli.

Widzew złożył ofertę za Mariusza Stępińskiego

Jak wiadomo nieoficjalnie, piłkarz poznał już ofertę Widzewa i jest gotowy na powrót do Łodzi. Problem w tym, że Stępiński ma ważny do 31 maja 2026 roku kontrakt z Omonią. Trzeba go więc wykupić. Jak podał portal sport-fm.com.cy, oferta Widzewa wpłynęła już do cypryjskiego klubu, ale jest zbyt niska i została odrzucona. Można być pewnym, że będzie kolejna. Mówi się, że Widzew ma latem wydać na transfery kilka milionów euro, ale oczywiście nie zamierza przepłacać za piłkarzy. Ile trzeba będzie zapłacić za Stępińskiego? Można pospekulować. Imada Rondicia klub sprzedał do FC Koeln za 1,5 mln euro, z kolei, gdyby zdecydował się wykupić z FC Toulouse Saida Hamulicia, to musiałby wyłożyć 700 tys. euro (oczywiście do tego nie dojdzie). Można więc spodziewać się, że milion euro to minimum za Stępińskiego. Wynegocjowanie jak najlepszej ceny za tego napastnika to już robota dla Mindaugasa Nikoliciusia, nowego dyrektora sportowego Widzewa.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo