Widzew chciał prezesa Lecha
Widzew tego lata po raz kolejny się zmienia, ale tym razem roszady dotykają głównie struktur klubu. W samym zespole jest bardzo spokojnie. W środę RTS poinformował o oficjalnym rozstaniu z Dariuszem Adamczukiem, Piotrem Burlikowskim i Sławomirem Rafałowiczem. Chwilę później oficjalnie ogłoszono pojawienie się przy Piłsudskiego nowego trio - Łukasza Masłowskiego, Artura Płatka i Piotra Kosiorowskiego.
Z kolei na początku czerwca z funkcją prezesa klubu pożegnał się Michał Rydz. Jego miejsce zajął właściciel, Robert Dobrzycki. Zaznaczono przy tym, że ma być to opcja tymczasowa. Docelowo ktoś inny ma być szefem RTS-u.
W kogo celuje Widzew? Niedawno Dziennik Łódzki przekazał, że czerwono-biało-czerwoni widzieliby u siebie Karola Klimczaka z Lecha Poznań. Z kolei temat ten pociągnął Dawid Dobrasz z Meczyków. Jego zdaniem Klimczak faktycznie otrzymał pytanie ze strony Widzewa, ale miał odmówić. Niespecjalnie to dziwi, bo Lech dopiero co obronił tytuł mistrza Polski, ma też realną szansę na awans do Ligi Mistrzów. Decyzja o rezygnacji z pracy z Poznaniu byłaby w tym momencie co najmniej dziwna.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.