Spadek spadkiem, ale awans Widzewa musi być!
Oczywiście po degradacji przebudowa drużyny musi nastąpić, z wielu powodów. Niestety, grupa jako całość zawiodła, bo nie zdołała się utrzymać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pewna formuła się więc wyczerpała. Co logiczne, część zawodników po spadku nie zamierza grać poziom niżej, innie nie sprostali oczekiwaniom i to klub nie widzi sensu w dalszej współpracy z nimi. Pewne relacje musiały się naturalnie skończyć, jak w przypadku Jeffersona Ortiza, który przez długi czas błyszczał w widzewskich barwach, ale w ostatnim sezonie tego błysku już trochę brakowało.
Ale w Widzewie nikt nie zamierza rozpamiętywać przeszłości. Trwa budowa zespołu, który ma za rok wrócić na należne mu miejsce, czyli do Futsal Ekstraklasy. Wzmocnili go już starzy dobrzy znajomi: Kamil Izbiański i Viacheslav Kozhemiaka. Czerwon-biało-czerwoni sięgnęli też po indonezyjski brylant - 21-letniego reprezentanta kraju - Israra Megantarę [WIĘCEJ: Wielki talent w Widzewie. Egzotyczny kierunek].
Reprezentant Słowacji wzmacnia Widzewa
Teraz klub ogłosił pozyskanie kolejnego kadrowicza. To zaledwie 19-letni skrzydłowy Matuš Palfi, który zdążył już jednak zaebiutować w reprezentacji Słowacji. Przy jego transferze kolejny raz potwierdziło się, że Widzew ma bardzo dobrą opinię w środowisku futsalowym i jest to czynnik, który może niwelować nawet konieczność gry na zapleczu ekstraklasy.
- Matuš Palfi to kolejny po Sebastianie Bačo i Filipie Martonie, od dawna przeze mnie obserwowany zawodnik z Koszyc. Miał świetny sezon w Podporze Pohyb, był liderem zespołu i ugruntował swoją pozycję w drużynie narodowej. To przyjaciel Sebastiana więc naturalną koleją rzeczy były moje myśli o Matušu w Widzewie. Warto dodać, że Matuš Palfi miał bardzo ciekawe propozycje z innych klubów w Polsce i chociażby z czołowych zespołów w Czechach, a wybrał Widzew - podkreślił trener Widzewa Marcin Stanisławski.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę dołączyć do rodziny Widzewa. Wiem, jak wyjątkową atmosferę tworzą tutaj kibice i nie mogę się doczekać, aż poczuję ten klimat na własnej skórze. Obiecuję, że w każdym meczu zostawię na parkiecie serce dla tego herbu - zapewnił z kolei Palfi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.