Wielkie nadzieje i rozczarowanie - to słowa chyba najlepiej pasują do gry Sebastiana Kerka w czerwono-biało-czerwonych barwach. Do Widzewa trafił w sierpniu 2023 roku. To był chyba największy, najciekawszy transfer klubu, zanim w marcu ubiegłego roku wszedł do niego Robert Dobrzycki i pobił wszelkie możliwe rekordy.
29-letni wtedy Kerk miał na koncie 152 mecze, 28 bramek i 30 asyst w 2. Bundeslidze, a także 50 spotkań, jednego gola i jedną asystę w Bundeslidze. Grał też w reprezentacjach młodzieżowych. Wyrobił sobie renomę. Jego przyjściu do Widzewa towarzyszyła wręcz euforia kibiców.
Jak Widzew przekonywał Sebastiana Kerka
Działaczy Widzewa nie zniechęciła nawet dłuższa przerwa w grze Kerka i problemy zdrowotne. Zdecydowali się poczekać, aż wróci do formy. Miał być liderem. - Ten transfer kosztował nas sporo pracy, którą poświęciliśmy na analizę zawodnika oraz negocjacje. Udało nam się przekonać piłkarza do wyboru Widzewa ponad innymi opcjami, które miał w Polsce, na Węgrzech oraz na Bliskim Wschodzie. Sebastian chce grać i być wiodącą postacią drużyny, przekonaliśmy go wysokim poziomem organizacji w klubie, strategią rozwoju sportowego, dużą społecznością kibiców i atrakcyjnym miastem. Liczymy, że wzmocni nasz potencjał w ofensywie i jednocześnie będzie liderem drużyny. Grał w dużych klubach, więc wie, czym jest presja i wielokrotnie pokazywał swoje umiejętności - mówi wtedy Tomasz Wichniarek, dyrektor sportowy Widzewa, który rzeczywiście musiał się sporo natrudzić, by przekonać Kerka. Pomogła wysoka pensja i wynajęty dom.
W Widzewie Niemiec zagrał w 39 meczach ligowych i pucharowych, strzelił 3 bramki i zaliczył 5 asyst. Potrafił zachwycić pojedynczym podaniem, czy strzałem z rzutu wolnego. Były przebłyski weltklasse. Miał występy naprawdę dobre i słabe. Prześladowały go kontuzje.
Dwuletni kontrakt szybko się skończył, a klub zdecydował, że nie zaproponuje Kerkowi nowej umowy. Opuścił Widzewa razem z Luisem da Silvą, Fabio Nunesem, Lubomirem Tuptą, Juanem Ibizą oraz Saidem Hamuliciem.
Gole i asysty, ale już dla Arki Gdynia
Z Polski jednak nie wyjechał i to był dobry pomysł zarówno dla niego, jak i jego nowego klubu, czyli Arki Gdynia. Trwa pierwszy sezon Niemca tam, a już ma lepsze statystyki, niż w Widzewie. W lidze zagrał w 24 meczach, w których strzelił 3 bramki i miał 6 asyst. W tych drugich wyprzedza go w PKO BP Ekstraklasie tylko Bartłomiej Nowak. Najlepszym asystentem w Widzewie jest Fran Alvarez, który na koncie ma trzy kluczowe podania. Podań Kerka zdecydowanie brakuje w drużynie z Serca Łodzi.
Szczególnie w takiej formie jak w ostatni poniedziałek. Niemiec poprowadził Arkę do efektownego zwycięstwa z Wisłą Płock na jej stadionie. To była dopiero pierwsza wygrana Gdynian na wyjeździe w tym sezonie. Kerk trafił do jedenastki kolejki i został wybrany jej najlepszych piłkarzem.
Teraz 31-latek ma poprowadzić Arkę do wygranej z Widzewem w najbliższą niedzielę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.