Miał być mecz przyjaźni i festiwal dopingu, a była wielka woda i niepotrzebne nikomu nerwy. Kibice do końca nie dawali jednak za wygraną, co docenili piłkarze Widzewa i Ruchu.
Na to spotkanie zęby ostrzyli sobie wszyscy. Oba kluby liczyły na dobry mecz i zdobycz punktową, fani obu zespołów już kilka godzin wcześniej rozpoczęli wspólne świętowanie meczu przyjaźni, a obserwatorzy czekali na widowisko, które miało wszelkie podstawy, by stać się jedną z wizytówek PKO Ekstraklasy.
Z dużej chmury mały deszcz? Tym razem to przewrotne powiedzenie sprawdziło się do połowy. Wielkich chmur sporo pojawiło się już bowiem dzień przed meczem, a padający z nich deszcz doprowadził do odwołania niedzielnego meczu Widzewa z Ruchem. Ostateczną decyzję podjął arbiter spotkania na kilka minut przed planowanym pierwszym gwizdkiem.
Swój mecz zdecydowali się jednak rozegrać zaprzyjaźnieni kibice obu klubów. Fani Widzewa i Ruchu, którzy licznie stawili się na stadionie przy Al. Piłsudskiego 138, mimo odwołania spotkania, zaprezentowali przygotowane specjalnie na ten dzień oprawy. Pełne uznania dla kibiców były obie drużyny, które mimo nieustających opadów pojawiły się na murawie i podziękowały swoim fanom.
Zapraszamy do obejrzenia naszej obszernej galerii z tego (nie-)meczu. Wystarczy kliknąć w poniższe zdjęcie, by na własne oczy zobaczyć co działo się w niedzielę na płycie i trybunach Serca Łodzi.

![Widzew - Ruch. Ach, cóż to mógł być za mecz! [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne](https://static.ddbelchatow.pl/lodzkisport/lodzkisport.pl/wp-content/uploads/2023/10/A40I4659.jpg)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.