Czerwono-biało-czerwoni zdobyli w tych rozgrywkach 42 punkty, o dwa więcej niż w poprzednich. Dało to jednak gorsze miejsce. Wtedy było 13., teraz o jedno niżej.
Oczywiście jest spory zawód, bo przecież plany, cele i oczekiwania były inne, po tym jak klub zainwestował grube miliony i dwa okna transferowe sprowadził ponad 20 piłkarzy. Tymczasem do ostatniej kolejki nie było pewne, że Widzew zostanie w PKO BP Ekstraklasie. Udało się i trzeba budować na nowo. Lepiej już jednak chyba nie robić kolejnej rewolucji, tylko po prostu mądrze wzmocnić zespół na pozycjach, które tego wymagają.
Widzew utrzmał się sam
Wróćmy jeszcze do ostatniego meczu. Widzew w teorii nie musiał wygrać, by się utrzymać. To za sprawą porażki Lechii Gdańsk z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. I remis, a nawet przegrana, zapewniały Łodzianom pozostanie w elicie.
Na szczęście jednak czerwono-biało-czerwoni zwyciężyli, utrzymali się więc sami, bez pomocy, czy przez słabość innych. To ma wielką wartość. Jest jeszcze druga rzecz. Spadkowicze to Bruk-Bet Termalika, Arka Gdynia oraz Lechia. Trzeba pamiętać, że klub z Gdańska zaczął ligę z ujemnymi punktami. Lechii odjęto pięć oczek za zaległości finansowe. Gdyby decydowała tylko matematyka, punkty zdobyte na boisku, to drużyna z Pomorza miałaby ich 43. Byłaby nad Widzewem obok Motoru Lublin i Korony Kielce. Utrzymałaby się. Gdyby Widzew zajął miejsce tuż nad nią, czyli 15., ostatnie bezpieczne, to z pewnością znalazłyby się osoby, które mówiłyby, że łódzki zespół utrzymał się przy "zielonym stoliku", że sportowo powinien spaść.
Wygrana Widzewa z Piastem sprawiła, że łódzki zespół wyprzedził go w tabeli. Nie jest więc pierwszą drużyną nad kreską. Ma to więc znaczenie, choćby psychologiczne. Widzewowi nikt nic nie zarzuci, ma spokój. Utrzymał się absolutnie sam na boisku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.