Widzew sam zgotował sobie ten los. Musi liczyć na rywali

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew sam zgotował sobie ten los. Musi liczyć na rywali - Zdjęcie główne
Autor: Widzew.com | Opis: Fran Alvarez z Widzewa Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź przegrał w Kielcach 0:1. Ten wynik sprawia, że Łodzianie o ligowy byt będą walczyć w ostatniej kolejce. Niewiadomo jednak, czy wygrana na pewno da im utrzymanie.
reklama

Tak się nie gra o utrzymanie

Po wygranej nad Lechią wszyscy w Łodzi byli optymistycznie nastawieni do meczu z Koroną, która przed starciem z RTS-em nie wygrała od marca. Czerwono-biało-czerwoni wyglądali jednak fatalnie, co w pewnym sensie mozna było przewidzieć. Niestety drużyna Aleksandara Vukovicia ma jakąś dziwną przypadłość, że nie potrafi zagrać dwóch równych meczów pod rząd. Od przerwy reprezentacyjnej bilans Łodzian wygladał tak: remis, wygrana, przegrana, wygrana, przegrana, wygrana. Wychodziło na to, że w piątek pora na kolejną porażkę. I tak właśnie się stało. 

reklama

Trzeba trzymać kciuki za...Legię

Kielczanie utrzymali się w ten sposób w elicie. Widzew będzie o to walczyć za tydzień przed własną publicznością. RTS w Sercu Łodzi zagra z Piastem Gliwice. Dla Łodzian będzie to mecz o wszystko. Dla Piasta? Być może również. I tu dochodzi do ciekawej sytuacji. Fani klubu z Łodzi w niedzielę muszą trzymać kciuki z Raków. Medaliki jadą do Gliwic i nie mogą tam przegrać. Wygrana Piasta da im utrzymanie i sprawi, że Widzewiakom odpadnie rywal, który może skończyć sezon po nimi. Z kolei jeśli Piast zgubi punkty, to wygrana RTS-u w ostatniej kolejce na pewno da utrzymanie łódzkiej drużynie. 

reklama

A co jeśli jednak Piast wygra z Rakowem? Wtedy przy Piłsudskiego muszą trzymać kciuki za...Legię. Wojskowi również w niedzielę grają w Gdańsku z Lechią. Jeśli Legia wygra lub zremisuje, to w ostatniej kolejce utrzymanie Widzewiaków będzie zależeć tylko od nich samych. Pytanie, czy sama Legia nie będzie chciała "pomóc" zrzucić RTS z ligi?

To wszystko brzmi jak z koszmaru. Naprawdę istnieje realny scenariusz, w którym Widzew wygrywając z Piastem i tak spada z ligi. Niestety, Widzew sam jest sobie winien. Liczba punktów straconych w samym doliczonym czasie gry w tym sezonie jest tak duża, że gdyby dołożyć je do obecnego dorobku Łodzian, to okazałoby się, że czerwono-biało-czerwoni walczyliby o puchary. A do tego dochodzi jeszcze przecież masa złych decyzji, wyborów personlanych itp. RTS w tym sezonie to jeden wielki bałagan. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo