Polska będzie walczyć w barażach o wyjazd na Mundial. W marcu okaże się, czy zespół Jana Urbana poleci za ocean. Najpierw zmierzy się z Albanią, potem - jeśli wygra - ze zwycięzcą pary Ukraina - Szwecja. Jeśli się uda, to w kadrze na turniej będzie trzech bramkarzy. Jednym z nich chciałby być Bartłomiej Drągowski.
28-latek od 2016 roku gra za granicą. Z Jagiellonii Białystok trafił do Fiorentiny, a występował też w Empoli i Spezii, a od trzech sezonów jest graczem Panathinaikosu. W stolicy Aten ostatni mu jednak nie idzie, jest trzecim bramkarzem w kadrze Rafy Beniteza. Już pisze się i mówi, że lepiej dla Drągowskiego, by zmienił klub. Jeśli nie będzie grał, to na Mundial nie poleci. Tym bardziej że konkurencja jest spora.
Niedawno portale pisały, że być może 28-latek wróci do Jagiellonii, ale klub z Podlasia raczej nie potrzebuje nowego bramkarza. A Widzew? Portal Widzew To My sugeruje, że łodzianie mogliby być zainteresowani.
Ciasno w bramce Widzewa
Co prawda w kadrze też jest ciasno. Są Maciej Kikolski i Veljko Ilić, a także Jan Krzywański. Dwóch pierwszych bramkarzy Widzew kupił latem. Obaj to reprezentanci - Ilić kadry A Serbii, a Kikolski polskiej młodzieżówki. W łódzkiej drużynie bili się o miejsce w bramce. Ostatecznie wygrał Kikolski, ale nie prezentował bardzo dobrej formy. Czasem pomagał zespołowi, czasem nie do końca.
Widzew sprowadził już zimą dwóch piłkarzy: Christopera Chenga oraz Lukasa Leragera. Kolejnym widzewiakiem zostać ma Osman Bukari. Tymczasem Dariusz Adamczuk, który buduje nowy zespół, zapowiadał też transfery Polaków. Czy mówił m.in. o Drągowskim?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.