Widzew - Śląsk, czyli idealnie rozczytani [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Widzew - Śląsk, czyli idealnie rozczytani [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTo nie tylko nie był dobry mecz Widzewa. To był zdecydowanie najgorszy mecz drużyny Janusza Niedźwiedzia w tym sezonie, a prawdopodobnie i w tym roku kalendarzowym. Śląsk przed wizytą w Łodzi odrobił pracę domową. W ostatnich latach Widzew był jedną ze zmór Śląska. To właśnie łodzianie, grając jeszcze w 2.

To nie tylko nie był dobry mecz Widzewa. To był zdecydowanie najgorszy mecz drużyny Janusza Niedźwiedzia w tym sezonie, a prawdopodobnie i w tym roku kalendarzowym. Śląsk przed wizytą w Łodzi odrobił pracę domową.

W ostatnich latach Widzew był jedną ze zmór Śląska. To właśnie łodzianie, grając jeszcze w 2. lidze, w 2019 roku sensacyjnie wyeliminowali wrocławian z rozgrywek Pucharu Polski. Gdy już wrócili do PKO Ekstraklasy jako beniaminek rozgrywek w poprzednim sezonie na znacznie bogatszym i dużo bardziej doświadczonym klubie nabili 4 punkty. Przy czym warto pamiętać, że we Wrocławiu remis 0:0 był dla Śląska szczęśliwy, bo Bartłomiej Pawłowski nie wykorzystał rzutu karnego, a w Łodzi gospodarze wygrali 1:0 po golu zdobytym w doliczonym czasie gry.

Ale w żadnym z tych meczów ekipy ze stolicy Dolnego Śląska nie prowadził Jacek Magiera. Doświadczony już szkoleniowiec, a wcześniej odnoszący sukcesy piłkarz, wiedział doskonale jak ustawić się w piątek na Widzew. Wystarczyło czekać na kontry, które, przy tak wysoko ustawionej obronie łodzian, musiały się nadarzyć, i maksymalnie zagęścić środek. Oczywiście łatwo powiedzieć, dużo trudniej wykonać, ale podopieczni "Magica", bo tak niektórzy nazywają trenera Śląska, jego założenia taktyczne realizowali tym razem znakomicie. Efekt? Widzew w całym meczu oddał jeden celny strzał i chyba ani razu nie stworzył zagrożenia po akcji środkiem.

- Choć Widzew nacierał, to kontrolowaliśmy spotkanie. Wybroniliśmy wszystkie sytuacje, cieszymy się, że nie straciliśmy gola, bo dawno nam się to nie udało - przyznał po meczu Magiera, co niestety tylko potwierdza dobre przygotowanie rywala do tego konkretnego meczu i ofensywną indolencję widzewiaków.

Czerwono-biało-czerwoni, jak to mają w zwyczaju, walczyli do końca, mobilizowali się nawzajem i szukali sposobu, by sforsować defensywę rywala, co widać, dobrze na zdjęciach z naszej galerii meczowej (aby ją obejrzeć, wystarczy kliknąć w poniższe zdjęcie), ale nie byli w stanie zdobyć w piątkowy wieczór nawet jednej bramki.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo