Mecz ostatniej szansy?
W niedzielę w Sercu Łodzi Widzew podejmie Motor Lublin. To będzie dla Łodzian kolejny już, najważniejszy mecz w sezonie. Wygrana pozwoli przedłużyć szanse na utrzymanie, zaś porażka może pogrzebać nadzieje RTS-u. Sytuacja czerwono-biało-czerwonych jest trudna i po prostu trzeba wygrywać. Nie ma już miejsca na kalkulację, remisy nic tu nie dadzą. Trzeba zwycieżać i tyle.
Podopieczni Aleksandara Vukovicia zmierzą się z drużyną, która w tej rundzie wygląda bardzo solidnie. Motor wygrał wiosną pięciokrotnie. Tylko trzy razy schodził z boiska pokonany. Lublinianie mają na koncie 39 punktów, zajmują 8. pozycję w tabeli. Pewnego utrzymania jeszcze nie mają, ale ciężko sobie wyobrazić, żeby mogli jeszcze spaść z ligi. W Łodzi jednak na pewno zagrają o pełną pulę.
Jeśli spojrzy się na obie drużyny pod kątem indywidualnych umiejętności zawodników, to Widzew wydaje się mieć mocniejszy skład, ale oczywiście to tylko papier. Motor jest z pewnością silniejszy jak zespół. Podopieczni Mateusza Stolarskiego są nieźle zorganizowani i zgrani. Jeśli chodzi o wyróżniających się piłkarzy to takim bez wątpienia jest znany w Łodzi Karol Czubak, który jest najlepszym strzelcem ligi w tym sezonie. Ma na koncie 16 goli.
Nieudany epizod w Widzewie
Czubak występował w Widzewie kilka lat temu. Został sprowadzony na Piłsudskiego latem 2020 roku, gdy Łodzianie przygotowywali się do rozpoczęcia rozgrywek I ligi w roli beniaminka. Zdolnego snajpera sprowadzili z Bytovii Bytów. W 16. meczach w barwach Widzewa strzelił 2 bramki. Miał o tyle utrudnione zadanie, że o miejsce w składzie rywalizował z Marcinem Robakiem. Czubaka Widzew pozbył się na początku kolejnego sezonu, oddając go do Arki Gdynia.
Tam wysoki snajper zaczął strzelać jak na zawołanie. Strzelił 12 bramek, ale nie pomogło to awansować Arkowcom do Ekstraklasy. Jeszcze lepszy był dla niego kolejny sezon, gdy do siatki rywali trafił 21 razy. Sezon później dołożył 16 trafień. W kampani 24/25 znowu strzelał dużo, ale tylko przez pół roku. Wtedy zdecydował się opuścić Trójmiasto i przeszedł do Belgijskiego KV Kortrijk. Wystąpił w paru meczach, ale ani raz nie zdobył bramki.
Latem na ściągnięcie go z powrotem do Polski zdecydował się Motor i był to strzał w dziesiątkę. Czubak szybko odnalazł się w zespole i zaczął robić to do czego przyzwyczaił wstępując w Arce. W jesiennym meczu z Widzewem ustrzelił dublet.
Teraz obrońcy Widzewa będą musieli go porządnie pilnować, bo to taki typ zawodnika, że jeśli będzie mieć swoją okazję, to ją wykorzysta. Pierwszy gwizdek niedzielnego meczu o 14:45.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.