Widzewiacy, wygrajcie w końcu na wyjeździe!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzewiacy, wygrajcie w końcu na wyjeździe! - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW niedzielę o godz. 12.40 Widzew zagra w Olsztynie ze Stomilem. Najwyższy czas na wyjazdową wygraną. Jeśli spojrzeć w tabelę i na wykaz domowych i wyjazdowych meczów Widzewa, to znajdziemy tam jedno zwycięstwo na stadionie rywala. To jednak nieprawda, bo chociaż gospodarzem spotkania GKS Jastrzębie - Widzew był GKS, to mecz rozgrywany był przy al.

W niedzielę o godz. 12.40 Widzew zagra w Olsztynie ze Stomilem. Najwyższy czas na wyjazdową wygraną.

Jeśli spojrzeć w tabelę i na wykaz domowych i wyjazdowych meczów Widzewa, to znajdziemy tam jedno zwycięstwo na stadionie rywala. To jednak nieprawda, bo chociaż gospodarzem spotkania GKS Jastrzębie - Widzew był GKS, to mecz rozgrywany był przy al. Piłsudskiego. W rzeczywistości drużyna trenera Enkeleida Dobiego na wyjazdach przegrała pięć razy i cztery razy zremisowała. To jeden z gorszych bilansów w lidze. Żadnego spotkania na obcym boisku nie wygrało tylko Zagłębie Sosnowiec.

Po raz ostatni Widzew przywiózł komplet punktów do Łodzi jeszcze w drugiej lidze. Było to 17 czerwca 2020 roku. Czerwono-biało-czerwoni wygrali 3:1 z Garbarnią Kraków. Z piłkarzy, którzy do dzisiaj są w drużynie, pamiętają to Łukasz Kosakiewicz, Daniel Tanżyna, Bartłomiej Poczobut, Mateusz Możdżeń i Marcin Robak. Ten ostatni zdobył wtedy ostatniego gola.

Zdobycie trzech punktów w Olsztynie oczywiście jest możliwe. Z dwóch ostatnich meczów na stadionach rywali widzewiacy przywozili po punkcie, ale byli bardzo blisko zwycięstw. Gola na 2:2 przy al. Unii stracili w końcówce, a w Opolu nie wykorzystali karnego. Sędzia nie uznał im też prawidłowej bramki. Może do trzech razy sztuka?

Stomil nie należy do ligowych mocarzy. W tabeli jest trzynasty, do łódzkiego zespołu traci pięć punktów. W tym roku wygrał tylko jeden mecz. U siebie przegrał trzy ostatnie mecze, więc jeśli nie ze Stomilem, to z kim wygrać?

Nie mieliśmy łatwych meczów na początku tej rundy. Zrobiliśmy tyle punktów, ile mogliśmy, ale na pewno po ostatnim wygranym meczu możemy czuć większy komfort. Mamy nadzieję, że teraz w niedzielę uda się nam w końcu przełamać na wyjeździe - mówi Michał Grudniewski, obrońca Widzewa.

On najpewniej wyjdzie w pierwszym składzie. Na pewno zabraknie Kosakiewicza, który musi pauzować za kartki, ale trudno uznać to osłabienie, bo 30-latek jest w bardzo słabej formie. W Olsztynie zastąpi go zapewne Patryk Stępiński, który wraca po kontuzji. Bliżej gry w pierwszym składzie są też chyba Mateusz Michalski, bo Dominik Kun zawodzi, a także Marcin Robak. Paweł Tomczyk, który wygryzł kapitana ze składu, jest w fatalnej formie. Wypadł inny napastnik Karol Czubak.

Nie wiadomo, jakie warunki zastaną piłkarze Widzewa w Olsztynie. W sobotę było nawet minus 12 stopni, a boisko pokryte było śniegiem. Mecz raczej nie jest jednak zagrożony.

Autor: Janek

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo