Kamil Sabiłło bohaterem głośnego transferu?
Unia Skierniewice ma za sobą fantastyczny rok. Najpierw zespół trenera Kamila Sochy awansowała z do drugiej ligi, a po 19 meczach obecnego sezonu wygodnie się rozsiadła w fotelu lidera i jest coraz bliżej zaplecza ekstraklasy. O fenomenie Unii Skierniewice pisaliśmy zresztą po zakończeniu drugoligowych zmagań, nazywając ją rewelacją jesieni.
Jedną z najważniejszych postaci zespołu jest Kamil Sabiłło, którego większość czytelników Łódzkiego Sportu może kojarzyć z krótkiego epizodu w Widzewie (13 meczów i 0 goli w trzeciej lidze w sezonie 2016/2017). Niemal 10 lat później, Sabiłło to piłkarz kompletny – będący w stanie biegać przez 90 minut, harujący w obronie i strzelający gole – w końcu jest liderem strzelców drugiej ligi z 14 bramkami na koncie.
Sam Kamil Sabiłło niedawno podkreślał, że zamierza w Unii zakończyć piłkarską karierę, chyba że pojawiłaby się jakaś niezwykle intratna oferta. Niewykluczone, że taka właśnie wpłynęła do biura zarządu skierniewickiego klubu.
Jak poinformował Michał Śmierciak, dziennikarz z Nowego Sącza, po Kamila Sabiłłę zgłosiła się mająca wielkie aspiracje Sandecja, która za 31-letniego napastnika zaproponowała Unii pół miliona złotych oraz innego dobrze znanego piłkarza przy Piłsudskiego – Rafała Wolsztyńskiego.
Na razie nie wiadomo, jaką decyzję podejmie Unia i sam piłkarz. Oferta na pewno jest warta rozważenia zarówno pod względem finansowym, jak i wymiany zawodników. Z drugiej strony Kamil Sabiłło jest dla beniaminka drugiej ligi bezcenny nie tylko na boisku, ale i poza nim. W Skierniewicach mają twardy orzech do zgryzienia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.