Alex Haditaghi opublikował w internecie wpis, w którym nawołuje, by PZPN było bardziej stanowcze w pewnych sprawach. Chodzi o Widzew?
Czy Widzew Łódź chce kupić Kamila Grosickiego? Nie wiemy. Tak jednak twierdzi Mateusz Borek z Kanału Sportowego, który prywatnie jest kolegą Grosickiego, co w tym przypadku z pewnością nie jest bez znaczenia. Piotr Burlikowski, dyrektor ds. pionu sportowego zaprzecza, by jakiekolwiek rozmowy z reprezentantem Polski były prowadzone.
Bylibyśmy szaleńcami, gdybyśmy mieli szansę sprowadzenia Kamila Grosickiego i nie chcielibyśmy z niej skorzystać. Absolutnie zaprzeczam jednak jakimkolwiek rozmowom prowadzonym z Kamilem - mówił w TVP Sport.
Burlikowski może oczywiście mówić prawdę i Widzew rzeczywiście nie ma planów na sprowadzenie Grosickiego. Może też jednak zaprzeczać, gdyż piłkarz ma umowę z "Portowcami" do czerwca 2026 roku. To oznacza, że RTS mógłby zacząć rozmowy z nim dopiero od stycznia. Same plotki o rzekomym zainteresowaniu ze strony czerwono-biało-czerwonych musiały bardzo rozwścieczyć właściciela Pogoni, Alexa Haditaghiego. To bardzo barwna postać naszej piłki klubowej, jest znany z tego, że mówi/pisze to co myśli i nie zastanawia się zbytnio nad konsekwencjami. Teraz w swoim wpisie na X.com zwrócił się do PZPN-u. W jakiej sprawie?
Ekstraklasa i PZPN muszą zacząć traktować manipulacje poważnie. Ta liga nigdy nie osiągnie swojego potencjału, jeśli kluby będą swobodnie nagabywać, rekrutować, rozmawiać, a nawet kontaktować się z zawodnikami, trenerami lub personelem, którzy mają kontrakt z innym zespołem. To nie tylko nieetyczne, ale powinno być surowo zabronione i karane. Każda poważna i szanowana główna liga na świecie — NFL, MLS, NBA, MLB, Premier League — stosuje surowe zasady zapobiegające manipulacjom, ponieważ rozumieją jedną prostą prawdę: bez uczciwości nie ma ligi. Polska piłka nożna potrzebuje takich samych standardów. Same kary nie wystarczą. Kary powinny obejmować odjęcie punktów, ograniczenia transferowe, a nawet usunięcie z Pucharu Polski. Realne konsekwencje tworzą prawdziwą dyscyplinę.
Haditaghi nie pisze wprost, że chodzi o o Widzew i sytuacje z Grosikiem, ale łatwo wywnioskować, że to właśnie to zmotywowało Kanadyjczyka pochodzącego z Iranu do popełnienia powyższego wpisu. Czy PZPN i Ekstraklasa rzeczywiście powinny reagować?

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.