Pozycje dyrektora i prezesa są mocne
Od momentu, gdy Robert Dobrzycki przejął łódzki klub, udzielił już pewnie kilkunastu wywiadów. Teraz był gościem Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero. W ciagu ponad dwugodzinnej rozmowy poruszono wiele wątków, nie tylko tych sportowych, bo przecież Dobrzycki jest współwłaścicielem Pannatoni i jednym z architektów potęgi tej firmy. Najwięcej czasu podczas wywiadu poświęcono jednak Widzewowi.
Dość szybko padło pytanie ze strony Stanowskiego o pozycję Dariusz Adamczuka i Michała Rydza. Kibice RTS-u wskazują właśnie tę dwójkę jako winowajców obecnej sytuacji klubu. RTS broni się przed spadkiem z Ekstraklasy.
- Pozycje dyrektora i prezesa są mocne. Wiadomo, że gdy nie ma wyników to wszyscy są pod lupą. Musimy być jednak stabilni i działać. Było już dużo zmian. Trzeba powiedzieć wprost, że popełniliśmy błąd przy wyborze poprzedniego trenera, ale wszyscy popełniają błędy - przyznał Dobrzycki.
I dodał:
Kibice mają prawo mówić co myślą. Lubię wiedzieć jaki jest trend. Czasem jednak te opinie są ze sobą sprzeczne. Nie wszyscy mają jednak pełny zakres wiedzy. Wielu rzeczy nie widać. Klub nie był przygotowany na tą prędkość działania. Tu mamy wiele rzeczy do zrobienia. Sportowo wydawało się, że zrobiliśmy dużo pozytywnych rzeczy. Póki co nie widać efektów, ale jest jeszcze trochę czasu do końca sezonu. Klub przez wiele lat był w niższych ligach. Nie był gotowy do gry o wielkie cele. Raków jest budowany od kilku lat, Lech od kilkunastu. My działamy rok. To jest jakiś proces. Jagiellonia gra super, ale czy zawsze tak grała?
Więcej o wizycie Dobrzyckiego w Kanale Zero juz wkrótce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.