Wychowanek Widzewa będzie musiał odejść?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wychowanek Widzewa będzie musiał odejść? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPiłkarze Widzewa wznowili przygotowania do nowego sezonu. Na pierwszym treningu było trzech bramkarzy: Henrich Ravas, Wasyl Łytwynenko oraz Konrad Reszka. W kadrze na Fortuna 1. Ligę byli jeszcze Mateusz Ludwikowski oraz Marcel Buczkowski, który został w trybie awaryjnym potwierdzony do gry, gdy wypadli z powodu urazów Jakub Wrąbel i Reszka. Dwóch młodzieżowców na pierwszych zajęciach po urlopach nie było, bo oni grają jeszcze w rezerwach.

Piłkarze Widzewa wznowili przygotowania do nowego sezonu. Na pierwszym treningu było trzech bramkarzy: Henrich Ravas, Wasyl Łytwynenko oraz Konrad Reszka. W kadrze na Fortuna 1. Ligę byli jeszcze Mateusz Ludwikowski oraz Marcel Buczkowski, który został w trybie awaryjnym potwierdzony do gry, gdy wypadli z powodu urazów Jakub Wrąbel i Reszka.

Dwóch młodzieżowców na pierwszych zajęciach po urlopach nie było, bo oni grają jeszcze w rezerwach. W przyszłym tygodniu mają finał wojewódzkiego Pucharu Polski. I szczerze trzeba stwierdzić, że w PKO Ekstraklasie zapewne nie zagrają w najbliższym czasie.

Numerem jeden w widzewskiej bramce będzie na razie Henrich Ravas, który bardzo dobrze spisywał się w ostatniej części minionego sezonu. Słowak zasłużył zresztą na nowy kontrakt. Ukrainiec Łytwynenko - też ściągnięty awaryjnie - nie zagrał w lidze ani razu, ale spisywał się na treningach na tyle dobrze, że również otrzymał propozycję nowej umowy i w czwartek podpisał roczny kontrakt. On będzie rezerwowym, ewentualnym zmiennikiem Ravasa.

Kiedy wróci numer jeden Widzewa?

W tej grupie brakuje Wrąbla, bo po zerwaniu ścięgna Achillesa w marcu, najlepszy bramkarz Fortuna 1. Ligi przeszedł operację, a teraz jest w trakcie rehabilitacji. Do treningów - jak zapowiedział trener Janusz Niedźwiedź - wróci najpewniej dopiero za dwa miesiące. Nie ma więc szans, by wszedł do bramki tego lata. - Jego leczenie przebiega bardzo sprawnie i może w sierpniu podejmie treningi - twierdzi trener Widzewa.

- Konrad z kolei doszedł już do pełni sił i będzie z nami trenował - dodał szkoleniowiec. Problem jednak w tym, że dla 24-latka zrobiło się w kadrze za ciasno. Szans na grę nie ma żadnych. Dawno nie jest też już młodzieżowcem. To wychowanek Widzewa, więc bardzo go szkoda, ale jeśli chce regularnie grać, to powinien poszukać nowego klubu, w którym będzie to realne. Trener Niedźwiedź prosił, by w jego sprawie poczekać do poniedziałku. Wtedy pewnie zapadną jakieś decyzje, a trzeba pamiętać, że kontrakt Reszki kończy się w czerwcu. Gdyby miał zostać, to trzeba byłoby z nim podpisać nową roczną umowę.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo