Wymęczona wygrana Widzewa z Chrobrym Głogów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wymęczona wygrana Widzewa z Chrobrym Głogów - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew nie stworzył w meczu z Chrobrym Głogów ani jednej dobrej sytuacji do strzelenia gola. Wygrał, bo Marcin Robak wykorzystał rzut karny. Enkeleid Dobi lubi zaskakiwać zmianami w składzie. Tak też zrobił przed meczem z Chrobrym, kiedy niespodziewanie wystawił taką samą jedenastkę jak w środę w Opolu. To dziwne, bo przecież Widzew zagrał tam słabo i stracił punkty w wyniku remisu. Z Odrą Widzew zagrał słabo i podobnie było przeciwko Chrobremu.

Widzew nie stworzył w meczu z Chrobrym Głogów ani jednej dobrej sytuacji do strzelenia gola. Wygrał, bo Marcin Robak wykorzystał rzut karny.

Enkeleid Dobi lubi zaskakiwać zmianami w składzie. Tak też zrobił przed meczem z Chrobrym, kiedy niespodziewanie wystawił taką samą jedenastkę jak w środę w Opolu. To dziwne, bo przecież Widzew zagrał tam słabo i stracił punkty w wyniku remisu.

Z Odrą Widzew zagrał słabo i podobnie było przeciwko Chrobremu. Gospodarze wymieniali mnóstwo podań, długo byli przy piłce, jednak nic z tego nie wynikało. Zupełnie nic. W pierwszej połowie widzewiacy nie stworzyli żadnego zagrożenia pod bramką gości. Rzuty rożne i wolne tradycyjnie już kończyły się albo złymi dośrodkowaniami, albo wręcz stratami.

Po drugiej strony było podobnie, bo drużyna z Głogowa nastawiła się na przeszkadzanie. Największe emocje wywoływały podania Przemysława Grudniewskiego do Jakuba Wrąbla, na szczęście bramkarz Widzewa jakoś sobie z nimi radził na nierównym boisku.

Po przerwie lepiej nie było, a nawet gorzej, bo to Chrobry osiągnął przewagę. Polegała ona na tym, że wymieniał więcej podań. W końcu trener Dobi zdecydował się zrobić aż trzy zmiany. Trzy minuty po tym (w 62 minucie) Marcin Robak zabrał piłkę obrońcy, wbiegł w pole bramkowe, lecz zamiast podawać, strzelił z linii końcowej boiska. Niecelnie. Ale była to pierwsza szansa dla Widzewa.

Podsumowaniem widzewskiej nieudolności była sytuacja w 70 minucie, gdy piłka znalazła się w polu karnym pod nogami zupełnie samego Łukasza Kosakiewicza. Do bramki było ok. 15 m, lecz obrońca kopnął prawą nogą, ale piłka odbiła się od jego lewej i ze strzału wyszedł kiks.

W 76 minucie Widzew miał rzut wolny. Po dośrodkowaniu główkował Krystian Nowak i trafił w rękę Mandrysza. Sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał Marcin Robak. W tak słabym meczu gol mógł paść tylko w takiej przypadkowej sytuacji.

Widzew można pochwalić tylko za defensywę, bo przeciwnicy ani razu nie zagrozili Wrąblowi. Ale z taką grą o barażach nie ma co marzyć...

Widzew Łódź - Chrobry Głogów 1:0 (0:0)

1:0 - Robak 77., z karnego

Widzew: Wrąbel - Kosakiewicz, Nowak, Grudniewski (72. Tanżyna), Gach - Ameyaw, Poczobut , Mucha (58. Możdżeń), Kun (58. Michalski) - Kita (89. Hanousek), Tomczyk (58. Robak)

Chrobry: Leszczyński - Stolc, Prażnovsky, Bougaidis, Ziemann - Kolenc (80. Kowalczyk), Mandrysz, Dziąbek (76. Niski), Piotrowski (56. Bryła) - Banaszewski (80. Machaj) - Lebedyński

Żółte kartki: Grudniewski, Kosakiewicz - Bryła

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo