Z Widzewa można polecieć na Mundial

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Z Widzewa można polecieć na Mundial - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNie jest tajemnicą, że jednym z powodów, dla których Bartłomiej Drągowski zgodził się przejść do Widzewa, była chęć wyjazdu na tegoroczny Mundial.
reklama

28-latek od stycznia 2024 roku grał w Panathinaikosie Ateny. Chociać "grał" dotyczy raczej przeszłości, bo ostatnio Drągowski stracił miejsce w składzie i w ogóle był na wylocie z klubu. Potwierdziło się to, gdy były bramkarz Jagiellonii Białystok został nowym piłkarzem Widzewa - podpisał kontrakt do 2029 roku. Drągowski dotarł już do Belek, gdzie widzewiacy przygotowują się do rundy wiosennej. 

Transfer do Widzewa doszedł do skutku z pewnością nie tylko ze względów finansowych (łódzki klub płaci godnie), ale też ambicjonalnych sportowych. Drągowski chciałby jechać na Mundial w USA, Meksyku i Kanadzie, a będąc trzecim bramkarzem Panathinaikosu, nie miałby z pewnością na to dużych szans. Z Widzewa ma być bliżej, oczywiście pod warunkiem, że 28-latek wywalczy miejsce w pierwszym składzie, chociaż wydaje się to niemal pewne.

reklama

Drągowski jest jak najbardziej brany pod uwagę przez selekcjonera Jana Urbana. Dość powiedzieć, że nowy piłkarz Widzewa wystąpił w ostatnim meczu kadry z Maltą 17 listopada. To był mecz eliminacjach do MŚ (Polska wygrała 3:2). Wcześniej - w 2025 roku - zagrał przeciwko Nowej Zelandii. Dwa pozostałe występy w pierwszej reprezentacji zaliczył w 2022 roku (przeciwko Belgii) i w 2020 z Finlandią. 

Piłkarze Widzewa w drodze na Mundial

Polska oczywiście nie zakwalifikowała się jeszcze na Mundial. Przed drużyną Jana Urbana baraż z Albanią, a w przypadku wygranej finał z Ukrainą bądź Szwecją. To w marcu. Droga na mistrzostwa jest więc jeszcze dość kręta. Pewniakiem do gry w pierwszym składzie wydaje się w tej chwili Łukasz Skorupski, ale bramkarzy chętnych do wyjazdu jest co najmniej kilku. Wśród nich m.in. Kamil Grabara. I oczywiście nowy piłkarz Widzewa.

reklama

Kolejni selekcjonerzy najchętniej powołują zawodników z lig zagranicznych, ale dla przedstawicieli PKO BP Ekstraklasy też jest miejsce, czego najlepszym przykładem jest Kamil Grosicki. I Drągowski też nie zamyka sobie drogi do kadry. – Początkowo grał dosyć dużo w Grecji, ale ostatnio tak nie było. Widocznie doszedł do wniosku, że oferta Widzewa jest dla niego odpowiednia i z niej skorzystał. My i tak będziemy go oceniać po tym, jak będzie się prezentował, a nie gdzie gra – stwierdził w rozmowie z Kanałem Sportowym selekcjoner Jan Urban.

- Chęć powrotu do ekstraklasy, to przede wszystkim chęć dołączenia do wielkiego projektu. Ale są też moje indywidualne marzenia, cele, które może też zostaną spełnione. Najbardziej przekonał mnie jednak duży projekt - mówi piłkarz pytany o reprezentację.

reklama

W przeszłości z Widzewa na Mistrzostwa Świata pojechało siedmiu piłkarzy. Jest szansa, że będą kolejni. W tej chwili chyba największe szanse ma Andi Zeqiri, którego Szwajcaria jest już pewna udziału. W barażach, oprócz Polski, walczą jeszcze Albania Juljana Shehu i Kosowo Diona Gallapeniego. Oczywiście cały czas można mieć nadzieję, że awans wywalczy Polska i wtedy za ocean poleci nie tylko Drągowski, ale może i ktoś jeszcze, choćby Sebastian Bergier czy Mariusz Fornalczyk. Będzie cała wiosna, by na to zasłużyć.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo