Z Widzewa na podbój Japonii. Wielka przemiana Jordiego Sancheza [WYWIAD]
Opublikowano: Aktualizacja:
Autor: Bartosz Jankowski
![Z Widzewa na podbój Japonii. Wielka przemiana Jordiego Sancheza [WYWIAD] - Zdjęcie główne](https://static.ddbelchatow.pl/lodzkisport/lodzkisport.pl/wp-content/uploads/2024/12/Jordi-Sanchez.jpg)
Latem Jordi Sanchez opuścił Widzew. Hiszpan przeniósł się do Japonii. Podpisał kontrakt z Hokkaido Consadole Sapporo, które jednak już z Sanchezem w składzie spadło z japońskiej ekstraklasy. Jordi Sanchez opowiedział nam o początkach tej azjatyckiej przygody, zmianie nastawienia do piłki nożnej oraz zdradził, czego Widzew mógłby się nauczyć od klubu z Sapporo.
Bartosz Jankowski: Jak ci się podoba w Japonii? Czy atmosfera na stadionach jest zbliżona d
Jordi Sanchez (były piłkarz Widzewa, Hokkaido Consadole Sapporo): Japonia i Polska to praktycznie dwa różne światy. Na stadionach jest mnóstwo ludzi, ale przestrzegają oni wszystkich zasad. Między innymi dlatego stadiony są wolne od pirotechniki. Ale kibice Sapporo bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli. Jak wiadomo, Sapporo leży na wyspie, jest znacznie oddalone od innych większych miast. Chyba jako jedyni na każdy mecz wyjazdowy musimy latać samolotem. A mimo to nasi kibice są obecni także na stadionach rywali. Atmosfera na naszym stadionie w trakcie meczów jest świetna. Chociaż nie udało nam się utrzymać w lidze, to nasi fani cały czas nas dopingowali. Bardzo im za to dziękuję.
Jak ocenisz swój pobyt w Japonii od strony piłkarskiej? Domyślam się, że liczyłeś na więcej szans na grę.
No tak, sytuacja nie była łatwa. Wiedziałem, że drużyna znajduje się w strefie spadkowej, ale mimo to przyjechałem tutaj z wielkimi oczekiwaniami. Walczyliśmy w każdym meczu, ale okazało się, że utrzymanie w lidze było poza naszym zasięgiem. Takie jest życie. Osobiście też nie był to dla mnie udany czas. Liczyłem na dużo więcej, ale trener podejmował takie, a nie inne decyzje. To wszystko jednak dużo mnie nauczyło. Radzę sobie z tymi sytuacjami dużo lepiej niż jeszcze rok temu. W trakcie pobytu w Japonii nieco dojrzałem, spokorniałem, nauczyłem się trzymać język za zębami. Bo, jak pewnie dobrze wiesz, czasami miałem z tym problem.
Zainteresował Cię ten tekst?
Zaloguj się i czytaj dalej
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE