Zdrowi czy kontuzjowani: która jedenastka ŁKS-u jest mocniejsza?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zdrowi czy kontuzjowani: która jedenastka ŁKS-u jest mocniejsza? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPytamy zupełnie serio. W środku ligowo-pucharowego maratonu biało-czerwono-białych zapraszamy z delikatnym przymrużeniem oka na mały piłkarski eksperyment. Przed nami prawdopodobnie najdziwniejsze starcie w historii ŁKS-u. Sytuacja zdrowotna w ŁKS-ie jest dramatycznie zła. Po ostatnim meczu na liście kontuzjowanych piłkarzy znajduje się już kilkanaście nazwisk.

Pytamy zupełnie serio. W środku ligowo-pucharowego maratonu biało-czerwono-białych zapraszamy z delikatnym przymrużeniem oka na mały piłkarski eksperyment. Przed nami prawdopodobnie najdziwniejsze starcie w historii ŁKS-u.

Sytuacja zdrowotna w ŁKS-ie jest dramatycznie zła. Po ostatnim meczu na liście kontuzjowanych piłkarzy znajduje się już kilkanaście nazwisk. Od bardzo groźnych urazów (zerwane więzadło krzyżowe Kamila Dankowskiego) przez mięśniowe aż po drobne problemy – sztab medyczny ma pełne ręce roboty, a trener Kibu Vicuña – ból głowy przy kompletowaniu wyjściowego składu (TUTAJ przedstawiliśmy drobiazgowo sytuację każdego z kontuzjowanych piłkarzy).

Kamil Dankowski wypadł ze składu po tym, jak doznał kontuzji kolana, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Kamil Dankowski wypadł ze składu po tym, jak doznał kontuzji kolana, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Ile razy w ukazujących się w ostatnich dniach tekstach dotyczących ŁKS-u pojawiała się już fraza „z kontuzjowanych piłkarzy można by złożyć całkiem niezłą drużynę”? Cóż, wystarczająco często, żebyśmy postanowili przejść od słów do czynów i formacja po formacji porównać potencjał jedenastki kontuzjowanych ełkaesiaków oraz ekipy złożonej z piłkarzy, którzy pozostają do dyspozycji Kibu Vicuñii. A przy okazji zobaczyli, w jak trudnej sytuacji jest obecnie ŁKS.

Od razu wyjaśniamy: do grona kontuzjowanych wliczyliśmy wszystkich piłkarzy, którzy mieli taki status po zakończeniu meczu z Podbeskiedziem. Klub z al. Unii przesłał co prawda w ostatnich godzinach aktualizację dotyczącą stanu zdrowia zawodników zmagających się z urazami. Po tym jednak jak wiele perturbacji i zwrotów akcji widzieliśmy już w ekipie ŁKS-u w ostatnim czasie, postanowiliśmy nie dać wiary stwierdzeniom w rodzaju „powinni być do dyspozycji sztabu szkoleniowego na spotkania z Cracovią i Sandecją Nowy Sącz” i postępować w myśl zasady „dopóki nie uwierzę, nie zobaczę”.

Aby zachować konsekwencję, do grona zdrowych wliczyliśmy z kolei zawodników, którzy zagrali z Podbeskidziem, choć nie byli jeszcze w stanie rozegrać pełnych 90 minut (Ricardinho, Antonio Dominguez). Na potrzeby eksperymentu przyjęliśmy też, że gracze kontuzjowani są w takiej samej formie, jak w okresie bezpośrednio poprzedzającym uraz, który wykluczył ich z gry.

Bramkarze: Marek Kozioł kontra… Maciej Dąbrowski

…i już na samym początku natrafiamy na największy problem ekipy kontuzjowanych – bramka to jedyna pozycja, której wszyscy w ŁKS-ie są zdrowi! W tej trudnej sytuacji jedynym rozwiązaniem wydaje się posłanie między słupki Macieja Dąbrowskiego – metr i 91 centymetrów wzrostu robią w końcu swoje (w ramach ciekawostki: jest też golkiper o dokładnie tym samym imieniu i nazwisku – to 23-latek występujący w szkockim Hibernian FC). Kilkudziesięciu lat bramkarskiego doświadczenia nie da się jednak kupić – mamy nadzieję, że rosły obrońca ŁKS-u nie będzie miał więc nam za złe, jeśli napiszemy, że na pozycji bramkarza zdrowi mają wyraźną przewagę nad kontuzjowanymi.

Marek Kozioł wyraźnie wygrywa nasz korespondencyjny bramkarski pojedynek z Maciejem Dąbrowskim, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Marek Kozioł wyraźnie wygrywa nasz korespondencyjny bramkarski pojedynek z Maciejem Dąbrowskim, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Obrońcy: Oskar Koprowski, Adam Marciniak, Jan Sobociński i Adrian Klimczak kontra Mateusz Bąkowicz, Mieszko Lorenc, Nacho Monsalve i Kamil Dankowski

- Są pozycje, na których nie mamy piłkarzy. Spójrzmy na prawą obronę: wypadł Kamil Dankowski, Bartek Szeliga, Mateusz Bąkowicz, a nawet Kuba Tosik, który grał czasem w tej części boiska, choć nie jest to jego naturalna pozycja. Albo prawy stoper: kontuzjowani są i Dąbrowski, i Nacho Monsalve, i Mieszko Lorenc – wyliczał na konferencji prasowej po meczu z Podbeskidziem trener Vicuña. Ma całkowitą rację – przy zestawianiu linii obrony drużyny kontuzjowanych można dostać bólu głowy od nadmiaru możliwości. Przy zestawianiu czwórki zdrowych obrońców – również, ale z zupełnie odmiennych przyczyn.

Co gorsza, w ŁKS-ie zarysowała się ostatnio niepokojąca prawidłowość – większość spośród kontuzjowanych obrońców doznała urazu w momencie, w którym zaczynała łapać dobrą formę. Tak było z Dankowskim, który w końcówce poprzedniego sezonu był w ofensywie groźniejszy niż skrzydłowi ŁKS-u i imponował precyzyjnymi wrzutkami. Tak było z Bąkowiczem, który po pierwszych meczach trwających rozgrywek dawał duże nadzieje na to, że na długi czas rozwiąże problem z młodzieżowcami. Tak było z Lorencem, który zbierał komplementy po debiucie w Legnicy, gdy w ostatnich minutach uratował ŁKS przed stratą bramki. Tak było wreszcie z Dąbrowskim, który już w okresie przygotowawczym wysyłał sygnały, że jest w dobrej dyspozycji.

Do tego doliczmy jeszcze Monsalve, po którym przy al. Unii wiele sobie obiecywano. Na razie więcej czasu spędził jednak w gabinetach lekarskich niż na boiskach Fortuna 1. Ligi – hiszpański obrońca dwukrotnie już doznał kontuzji i uzbierał w ligowych meczach zaledwie 54 minuty.

Mateusz Bąkowicz bardzo dobrze prezentował się w pierwszych meczach sezonu. Jego świetną passę przerwała kontuzja, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Mateusz Bąkowicz bardzo dobrze prezentował się w pierwszych meczach sezonu. Jego świetną passę przerwała kontuzja, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Dyspozycja poszczególnych graczy, pole manewru - w defensywie kontuzjowani mają zdecydowaną przewagę.

Pomocnicy: Jan Kuźma, Mikkel Rygaard i Antonio Dominguez kontra Maksymilian Rozwandowicz, Maciej Wolski i Tosik

W drugiej linii zaobserwować możemy ciekawą tendencję – im ŁKS jest bardziej nękany kontuzjami, tym… bardziej ofensywny. Z urazami boryka się w ostatnim czasie aż trzech defensywnych pomocników – Rozwandowicz, Wolski i Tosik. W efekcie w drugiej linii ekipy kontuzjowanych może brakować polotu i kreatywności charakterystycznych dla Domingueza czy Rygaarda, a wśród ich zdrowych kolegów (i to dla ŁKS-u większy problem zwłaszcza przed pucharowym starciem z Cracovią, ale także przed meczem z Sandecją) – gracza w rodzaju Rozwandowicza, który skutecznie przerywałby akcje rywali.

Drużyna kontuzjowanych została ostatnio poważnie osłabiona za sprawą powrotu do zdrowia Antonio Domingueza, fot. Marian Zubrzycki

Drużyna kontuzjowanych została ostatnio poważnie osłabiona za sprawą powrotu do zdrowia Antonio Domingueza, fot. Marian Zubrzycki

Dylemat – zdrowi czy kontuzjowani – nie jest tu więc tak prosty do rozstrzygnięcia. Porównujemy bowiem dwa tercety o zupełnie innej charakterystyce. Wobec konieczności dokonania tego niełatwego wyboru, stawiamy jednak na ofensywę i kreatywność duetu Rygaard-Dominguez, licząc, że Hiszpan weźmie na siebie część zadań defensywnych, a gra u boku bardziej doświadczonych kolegów doda pewności siebie Janowi Kuźmie, jednemu z dwóch defensywnych pomocników, którzy wciąż pozostają do dyspozycji Vicuñii. W drugiej linii niewielką przewagę ma więc jedenastka zdrowych.

Napastnicy: Kelechukwu Ebenezer Ibe-Torti, Ricardinho i Michał Trąbka kontra Pirulo, Samu Corral i Javi Moreno

Atak to formacja, w której drużyna kontuzjowanych znacząco wzmocniła się w ostatnim czasie za sprawą urazów skrzydłowych z Półwyspu Iberyjskiego. Stawiamy więc na hiszpański tercet Pirulo - Samu Corral - Javi Moreno, którego kibice ŁKS-u ani razu nie mogli jak na razie zobaczyć w akcji, a który przy dobrej dyspozycji całej trójki daje duże nadzieje na sporo nie tylko efektownych, ale i efektywnych zagrań.

Javi Moreno zdążył już udowodnić, że jest świetnym technikiem, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Javi Moreno zdążył już udowodnić, że jest świetnym technikiem, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Ta trójka wydaje się groźniejsza niż zestawienie świeżo upieczonego młodzieżowca Ebenezera Kelechukwu Ibe-Tortiego, wracającego do zdrowia Ricardinho i Michała Trąbki, choć i w drużynie zdrowych w ofensywie pozostało sporo potencjału. Zwłaszcza, że w odwodzie są też Piotr Janczukowicz czy Piotr Gryszkiewicz.

Wniosek? Atak to kolejna formacja, w której kontuzjowani wydają się mieć przewagę.

Trener, młodzieżowcy, rezerwowi

W tym miejscu dochodzimy do drugiego największego problemu kontuzjowanych. Cóż, żaden trener ŁKS-u nie zdążył jeszcze nabawić się urazu – kontuzjowani musieliby więc grać bez szkoleniowca. Może jednak nie będzie to problem tak duży, jak wydawałoby się na pierwszy rzut oka? Przecież i tak większość ligowych rywali ŁKS-u wie już, że aby pokonać łodzian wystarczy oddać im piłkę, pozwolić rozgrywać piłkę w ataku pozycyjnym, zamurować bramkę i strzelić gola po stałym fragmencie gry i zamieszaniu w polu karnym w doliczonym czasie…

Mieszko Lorenc, jeden z dwóch młodzieżowców w ekipie kontuzjowanych, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Mieszko Lorenc, jeden z dwóch młodzieżowców w ekipie kontuzjowanych, fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Uszczypliwości zostawmy jednak na boku i przejdźmy do obsady specyficznej "pozycji" młodzieżowca. Tutaj rzecz ma się dla wyłączonych z gry zdecydowanie lepiej - za sprawą urazów Mateusza Bąkowicza i Mieszka Lorenca zespół kontuzjowanych mógłby bowiem wystąpić nie tylko w rozgrywkach Fortuna 1. Ligi, ale nawet w Pucharze Polski (wymóg nie jednego, a dwóch młodych graczy w składzie), a przy okazji nazbierać sporo punktów do rankingu Pro Junior System (z czym w poprzednim sezonie klub z al. Unii miał spore problemy). Co więcej, w drużynie kontuzjowanych wciąż można dokonywać ciekawych zmian – poza podstawową jedenastką znaleźli się przecież Jurić i Szeliga.

Podsumowanie

Tak prezentują się w komplecie obie porównywane jedenastki:

Drużyna kontuzjowanych

Maciej Dąbrowski – Mateusz Bąkowicz, Mieszko Lorenc, Nacho Monsalve, Kamil Dankowski – Maksymilian Rozwandowicz, Maciej Wolski, Jakub Tosik – Pirulo, Samu Corral, Javi Moreno

Drużyna zdrowych

Marek Kozioł – Oskar Koprowski, Adam Marciniak, Jan Sobociński, Adrian Klimczak – Jan Kuźma, Mikkel Rygaard, Antonio Dominguez – Kelechukwu Ebenezer Ibe-Torti, Ricardinho, Michał Trąbka

Samu Corral, jeden z najsilniejszych punktów ekipy kontuzjowanych, fot. Marian Zubrzycki

Samu Corral, jeden z najsilniejszych punktów ekipy kontuzjowanych, fot. Marian Zubrzycki

Jak wypada porównanie potencjału całości obu zespołów? Gdybyśmy trzymali się metody zestawiania siły obu ekip według poszczególnych formacji pojedynek „zdrowi kontra kontuzjowani” zakończyłby się remisem 2:2. Jeśli weźmiemy jednak pod uwagę, że w ataku drużyny kontuzjowanych straszy iberyjski tercet Pirulo-Corral-Javi, jej defensywa składa się głównie z graczy, którzy wypadli z gry, będąc w dobrej lub bardzo dobrej dyspozycji, a różnica potencjału pomiędzy drugą linią obu drużyn wygląda na nie tak wielką, to… właśnie kontuzjowani wydają się dysponować nieznacznie silniejszą jedenastką.

O porównanie siły drużyny zdrowych i kontuzjowanych poprosiliśmy też człowieka, który oba zespoły zna tak dobrze, jak nikt inny - trenera ŁKS-u, Kibu Vicuñę. Który zespół miałby więc większe szanse w tym nietypowym starciu? -Zdrowi, dlatego, że są zdrowi. Przynajmniej taką mam nadzieję! - odparł ze śmiechem trener ŁKS-u.

Cóż, nie zazdrościmy Vicuñii konieczności znalezienia jedenastu graczy zdolnych do gry zarówno w czwartkowym meczu z Cracovią, jak i w niedzielnym – z Sandecją Nowy Sącz. Trenerowi "Rycerzy Wiosny" życzymy więc jak największej ilości trafnych wyborów, piłkarzom ŁKS-u - jak najszybszego powrotu do zdrowia, a sobie samym – abyśmy już nigdy nie mieli okazji do tworzenia tego rodzaju analiz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo