Piłkarz ŁKS-u: "Przed nami siedem finałów"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piłkarz ŁKS-u: "Przed nami siedem finałów" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna-Teraz przed nami siedem meczów, czyli siedem finałów - powiedział Engjell Hoti, piłkarz ŁKS-u. ŁKS w ostatniej kolejce ekstraklasy zremisował 2:2 z Cracovią. Gole dla ełkaesiaków strzelili Dani Ramirez i Stipe Jurić. Co ciekawe, po tym spotkaniu zwolniony został trener krakowian Jacek Zieliński. Remis z Cracovią był już ósmym punktem zdobytym przez łodzian za kadencji Marcina Matysiaka.

-Teraz przed nami siedem meczów, czyli siedem finałów - powiedział Engjell Hoti, piłkarz ŁKS-u.

ŁKS w ostatniej kolejce ekstraklasy zremisował 2:2 z Cracovią. Gole dla ełkaesiaków strzelili Dani Ramirez i Stipe Jurić. Co ciekawe, po tym spotkaniu zwolniony został trener krakowian Jacek Zieliński.

Remis z Cracovią był już ósmym punktem zdobytym przez łodzian za kadencji Marcina Matysiaka. To prawie połowa całego dorobku ŁKS-u w tym sezonie. Piłkarz zwraca uwagę na przemianę mentalną, jaka zaszła w zespole po wodzą nowego szkoleniowca.

- Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Myślę, że ostatni mecz też dał nam trochę pozytywów i taki odbiór tego meczu przekazał też nam sztab trenerski. Mamy dobrą energię i skupiamy się wyłącznie na meczu z Radomiakiem, który spróbujemy wygrać - powiedział Hoti.

- Trener Matysiak wprowadza do zespołu dużo dobrej energii. Widać jego wkład w działania taktyczne. Przede wszystkim pomaga nam zmienić nasze nastawienie mentalne. Dzięki temu czujemy się silniejsi i wierzymy, że możemy wygrywać kolejne mecze - dodał.

Przed ŁKS-em siedem finałów

Teraz na drodze ŁKS-u stanie Radomiak Radom. W pierwszym meczu tych drużyn w tym sezonie wyraźnie lepsi byli radomianie i zasłużenie wygrali 3:0. Hoti w tamtym meczu nie zagrał, bo był kontuzjowany.

ŁKS nie ma już co kalkulować. Sytuacja beniaminka w tabeli jest tragiczna. Po 27 kolejkach łodzianie zajmują ostatnie, osiemnaste miejsce ze stratą ośmiu punktów do piętnastego miejsca dającego utrzymanie na koniec sezonu. Tylko seria kilku wygranych meczów z rzędu sprawiałby, że beniaminek pozostałby w ekstraklasie w następnych rozgrywkach.

- W meczu z Radomiakiem jesienią byłem kontuzjowany i nie mogłem pomóc zespołowi. W tym sezonie było sporo trudnych momentów. Dziś jesteśmy zjednoczeni i każdy mecz traktujemy jak finał. Teraz przed nami siedem meczów, czyli siedem finałów. W piłce nigdy nic nie wiadomo, zawsze musisz próbować, więc skupiamy się wyłącznie na najbliższym wyzwaniu. Chcemy dać fanom trochę radości - zakończył piłkarz Łódzkiego Klubu Sportowego.

Początek spotkania ŁKS – Radomiak w najbliższą niedzielę, czternastego kwietnia o godzinie 12:30.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo