Mateusz Jaworski były zawodnik ŁKS-u potrzebuje pomocy. W grę wchodzi jego życie.
Mateusz Jaworski jest wychowankiem ŁKS-u z rocznika 1999. Młody piłkarz po grze w juniorach łódzkiego klubu przeniósł się do czwartoligowej Warty Sieradz. Niestety jego karierę przerwał nowotwór, mięsak Ewinga. Brat ełkaesiaka założył zbiórkę, której celem jest uzbieranie pieniędzy na leczenie w USA. Tylko ono może przywrócić Mateuszowi zdrowie. Zbiórkę można wesprzeć tutaj: https://www.siepomaga.pl/mateusz-jaworski
W apelu brata czytamy:
Mój brat jest bardzo chory, a ja piszę ten apel z prośbą do każdego, kto to czyta – pomóżcie ratować jego życie! Mateusz to młody, 22-letni chłopak. Całe życie miał przed sobą… Grał zawodowo w Łódzkiej Czwartej Lidze Rozgrywkowej jako napastnik – był niezwykle aktywnym, radosnym, pełnym planów na przyszłość młodym człowiekiem. A wtedy przyszła brutalna diagnoza, która u całej naszej rodziny wywołała szok – nowotwór, mięsak Ewinga!
To była połowa stycznia. Wtedy wszystko zaczęło i… wszystko skończyło. Mateusz usłyszał, że ma złośliwy nowotwór, z dużym prawdopodobieństwem jest to Mięsak Ewingaw fazie rozsiewu. Przerzuty widoczne były w płucach i wątrobie. Kolejne informacje były tylko gorsze: przypadek nieoperacyjny z powodu wielkości i rozległości guza. Szok, bo każdy dzień kończył i zaczynał się myślą, jaki potwór rośnie w jego ciele i nikt na ten moment nic nie jest w stanie z nim zrobić! A on zabija Mateusza!
Jedyne, co lekarze w Polsce mogli zaproponować, to standardowa chemioterapia. Mój brat jest po 3 dawce, ale wyniki badań pozbawiły nas złudzeń – nie ma oczekiwanych rezultatów. Nowotwór nie reaguje na chemię, nie zmniejsza się tak, jak oczekiwali tego lekarze!
Nasza rodzina ponosi ogromne koszty związane między innymi z poszukiwaniami metod leczenia w innych ośrodkach. Mateusz nie może podróżować w pozycji siedzącej, dlatego zmuszeni jesteśmy opłacać dodatkowo bardzo kosztowny transport sanitarny na każde badania.
Próbujemy wzmocnić efekty leczenia i organizm Mateusza leczeniem uzupełniającym: medyczną marihuaną oraz suplementami i kroplówkami – żadna z tych rzeczy nie jest refundowana, a koszty są także bardzo wysokie.
Nieustannie poszukujemy innych, skutecznych metod leczenia, na całym świecie, by ratować mojego brata! Pojawiła się szansa na badania genetyczne guza w USA, które pozwolą dopasować leczenie do charakterystyki nowotworu. To pozwoli dobrać najskuteczniejsze leczenie, które zadziała!
To wszystko są jednak ogromne koszta liczone w tysiącach złotych. Bardzo chcemy jak najszybciej wysłać wyniki Mateusza do USA, bo od tego zależy wybór dalszego leczenia! Jeśli okaże się, że można zastosować chemioterapię biologiczną, Mateusz ma szansę wziąć udział w badaniach klinicznych!
Niestety, choć jeszcze tyle można zrobić, by walczyć o mojego brata, jesteśmy bezradni bez ogromnych środków finansowych. Za wszystko musimy zapłacić sami, a nasze oszczędności już stopniały. Dlatego postanowiłem, w imieniu swoim, mojego brata i całej naszej rodziny poprosić o pomoc dla Matiego. Jeszcze nie wszystko stracone! Mateusz może wygrać z nowotworem, może żyć! Bardzo proszę, pomóżcie…
Szymon Jaworski, brat Mateusza
Zbiórka dla Mateusza: https://www.siepomaga.pl/mateusz-jaworski