Piłkarz Widzewa dostał nowe życie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piłkarz Widzewa dostał nowe życie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaZ pewnością nie tak 23-letni obecnie piłkarz wyobrażał sobie ten rok. Jeszcze jesienią ubiegłego sezonu rozegrał w Wiśle Kraków w PKO Ekstraklasie 15 meczów i strzelił jednego gola. Wiosną jednak nie wyszedł na boisko już ani na minutę. Trener Jerzy Brzęczek wolał innych obrońców.

Z pewnością nie tak 23-letni obecnie piłkarz wyobrażał sobie ten rok. Jeszcze jesienią ubiegłego sezonu rozegrał w Wiśle Kraków w PKO Ekstraklasie 15 meczów i strzelił jednego gola. Wiosną jednak nie wyszedł na boisko już ani na minutę. Trener Jerzy Brzęczek wolał innych obrońców. Chyba jednak nie wybierał dobrze, bo Wisła spadła.

W Widzewie, który latem wykupił go z krakowskiego klubu, też zaczęło się źle. 23-latek czekał na debiut dopiero do 5. kolejki, Trener Janusz Niedźwiedź ustawiał w obronie pewniaka Patryka Stępińskiego oraz duet byłych obrońców Stali Mielec Bożidara Czorbadżijskiego i Mateusza Żyrę. Dopiero w meczu z Legią Warszawa Szota wszedł na ostatnie minuty. W 6. kolejce znów siedział na ławce. Ze składu wypadł co prawda będący w słabej formie Czorbadżijski, ale za to z formą wystrzelił Martin Kreuzriegler. Niedźwiedź w kadrze ma pięciu stoperów, a miejsc jest tylko trzy. Po raz pierwszy od początku Szota wystąpił w meczu Fortuna Pucharu Polski z KKS-em Kalisz. W pierwszej połowie, tak jak koledzy z defensywy, popełnił sporo błędów. Trudno ocenić wysoko obrońców, kiedy drużyna traci aż pięć goli.

Piłkarz Widzewa: "Za mną ciężkie momenty"

Kolejny mecz Szota znów przesiedział na ławce, bo trener po raz kolejny postawił na trio Stępiński-Żyro-Kreuzriegler. Ale gdy urazu doznał ten drugi, Niedźwiedź postawił na Szotę, a nie Czorbadżijskiego, który był pewniakiem do gry na początku rozgrywek. - Wiedziałem, że mój czas nadejdzie, że dostanę szansę. Ode mnie zależało, czy będę gotowy. Za mną ciężkie momenty, bo nie ukrywam, że miałem takie, gdy nie grałem pół roku. Ale wiedziałem, że w końcu się to zmieni - mówi piłkarz.

I dodaje: - Wiadomo, że nie jest łatwo mieć pewność na boisku, gdy przez dłuższy czas się nie gra. Ale chodzi o to, by odpowiednio się nastawić, o podejście mentalne. Trzeba być cały czas gotowym, bo okazja do gry przyjdzie.

Co ciekawe, Szota przeciwko Cracovii grał w trójce jako środkowy stoper, chociaż we wcześniejszych meczach Niedźwiedź ustawiał go z boku. - Pierwszy raz zagrałem na tej pozycji. Wcześniej byłem lewym lub prawym stoperem. Tak było też m.in. w Stomilu Olsztyn. Ale w środku grałem na treningach. Wiedziałem więc, jak się poruszać, pomagali mi też koledzy. I było widać, że roimy fajną robotę z tyłu. Ja czułem się bardzo dobrze i wydaje mi się, że to też było widać - mówi piłkarz.

Każdy jest ważny

Szota rzeczywiście wypadł bardzo dobrze, tak jak i cała obrona Widzewa. Trener Niedźwiedź był bardzo zadowolony ze zmiennika Żyry. - Wcześniej dłużej rozmawialiśmy. Mówiłem mu, że i on dostanie… nie lubię słowa „szansa”, że dostanie możliwość pokazania się na boisku. Powtarzamy często i nie są to puste słowa, że każdy zawodnik z kadry jest ważny i każdy dostanie swoje minuty i musi to wykorzystać. Naszym - trenerów - zadaniem, jest trzymanie piłkarzy w reżimie treningowym. Podoba mi się to, co mówi Serafin, że zawsze trzeba być gotowym - mówi szkoleniowiec Widzewa.

- Serafin zagrał na pozycji, na której teoretycznie wcześniej nie występował, ale przygotowywaliśmy go do tego. Cały czas rotujemy na zajęciach pozycjami, zmieniamy trójki w defensywie, by umieli funkcjonować w różnych konfiguracjach. Bo w meczu może pojawić się sytuacja, że ze sobą zagrają. Wszyscy piłkarze w kadrze są też mentalnie gotowi, by grać i nie zawodzą - dodał Niedźwiedź.

W sobotę Widzew zmierzy się na wyjedzie ze Stalą Mielec. Skład defensywy jest właściwie pewny. Będzie to trójka Stępiński-Szota-Kreuzriegler. Żyro jest kontuzjowany, a Czorbadżijski spadł w hierarchii stoperów. Przed Szotą więc drugi mecz od początku i w bardzo ważnej roli. Walczy o dobro drużyny, ale też swoją przyszłość.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo