Piłkarze Widzewa czują niedosyt

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piłkarze Widzewa czują niedosyt - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNa inaugurację PKO Ekstraklasy Widzew przegrał w Szczecinie z Pogonią 1:2. Tak mecz ocenili piłkarze łódzkiej drużyny. Mateusz Żyro: Szkoda na pewno wyniku, bo dobrze otworzyliśmy ten mecz. Mieliśmy wszystko poukładane, ale dostaliśmy bramkę do szatni, choć trzeba przyznać, że to było wyrównane spotkanie. W drugiej części spotkania mieliśmy doskonałą akcję na 2:1, której nie udało się wykorzystać.

Na inaugurację PKO Ekstraklasy Widzew przegrał w Szczecinie z Pogonią 1:2. Tak mecz ocenili piłkarze łódzkiej drużyny.

Mateusz Żyro:

Szkoda na pewno wyniku, bo dobrze otworzyliśmy ten mecz. Mieliśmy wszystko poukładane, ale dostaliśmy bramkę do szatni, choć trzeba przyznać, że to było wyrównane spotkanie. W drugiej części spotkania mieliśmy doskonałą akcję na 2:1, której nie udało się wykorzystać. Potem chyba zadziałała zasada mówiąca, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić - druga bramka Pogoni to świetny, indywidualny przebłysk jednego zawodnika. Myślę jednak, że możemy patrzeć na ten mecz jako niezły w naszym wykonaniu, wiele było w nim pozytywów i dobrej gry, dlatego należy z optymizmem patrzeć w kierunku kolejnych spotkań.

Patryk Stępiński:

Realizowaliśmy dziś nasze założenia taktyczne tak w grze bez piłki, jak i z nią przy nodze. Widać było na boisku, że indywidualne umiejętności poszczególnych zawodników naszych rywali są wysokie i jedna indywidualna akcja może zadecydować o losach spotkania. Tak zresztą było dzisiaj. My też mieliśmy swoje sytuacje, choć nie udało się ich w pełni wykorzystać. Pogoń odwrotnie - co miała, to wykorzystała i to dlatego udało się dziś gospodarzom wygrać.

Na pewno daliśmy sygnał, że na przestrzeni sezonu nie mamy zamiaru czekać na to, co zrobi rywal - chcemy pokazać nasz styl gry, zagrać na naszych warunkach i w następnych spotkaniach, przy podobnym nastawieniu, na pewno będzie to procentować.

Juliusz Letniowski:

Pierwsze piętnaście, dwadzieścia minut drugiej połowy dobrze wychodziliśmy spod pressingu i też byliśmy groźni dla rywali. Mieliśmy też dobre sytuacje bramkowe, ale szkoda, że nie udało się ich wykorzystać. Daliśmy z siebie maksa, ale przegraliśmy. Może przez to, że mieliśmy mniej indywidualności w drużynie. Mamy fajny zespół i chcemy w meczach narzucać jak najwięcej swojego stylu. Mam nadzieję, że w następnych spotkaniach będziemy to pokazywać.

Jordi Sanchez:

Pierwsza połowa należała do nas. Graliśmy lepiej niż przeciwnik, ale na sam koniec straciliśmy bramkę i to było dla nas trudne, żeby nadal grać swoje. W drugiej połowie Pogoń zdobyła piękną bramkę i nie mogliśmy nic w tej sytuacji zrobić. W ostatnich 20. minutach próbowaliśmy doprowadzić do remisu, ale rywale dobrze grali w defensywie i powstrzymywali nasze ataki. Wszedłem na boisko tuż po stracie drugiego gola. Miałem ściągać na siebie obrońców i szukać wolnej przestrzeni pod bramką Pogoni, ale nie do końca mi to dzisiaj wychodziło.

Wypowiedzi pochodzą ze strony widzew.com.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo