Piłkarze Widzewa walczą o swoją przyszłość

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piłkarze Widzewa walczą o swoją przyszłość - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaCześć piłkarzy Widzewa przedłużyło już kontrakty, które pierwotnie kończyły się po sezonie. Inni wciąż czekają. - Muszą walczyć - twierdzi trener Janusz Niedźwiedź. Do końca rozgrywek w PKO Ekstraklasie pozostały już tylko trzy kolejki. Widzew po zwycięstwie z Miedzią Legnica utrzymał się w lidze.

Cześć piłkarzy Widzewa przedłużyło już kontrakty, które pierwotnie kończyły się po sezonie. Inni wciąż czekają. - Muszą walczyć - twierdzi trener Janusz Niedźwiedź.

Do końca rozgrywek w PKO Ekstraklasie pozostały już tylko trzy kolejki. Widzew po zwycięstwie z Miedzią Legnica utrzymał się w lidze. Ale to oczywiście jeszcze nie finał sezonu. Teraz drużyna Janusza Niedźwiedzia walczyć będzie o jak najwyższe miejsce. Chodzi o prestiż i pieniądze, bo im wyżej się jest na koniec, tym większa premia wpłynie na konto klubu.

To cele zespołu, ale są też cele indywidualne. Henrich Ravas na pewno będzie chciał przebijać swoje osiągnięcie meczów bez straty gola (12). Vladana Kovacevicia z Rakowa Częstochowa już nie wyprzedzi (16), ale cały czas ma szanse na drugie miejsce w tej klasyfikacji. Bartłomiej Pawłowski strzelając niedawno gola Piastowi Gliwice pobił swoje najlepsze strzeleckie osiągnięcie w sezonie. W Zagłębiu Lubin zdobył 8 bramek, teraz ma już 9, ale na pewno - po raz pierwszy w karierze - chciałby zakończyć rozgrywki z „dwucyfrówką”. Marek Hanousek z kolei na pewno będzie chciał utrzymać prowadzenie w klasyfikacji najlepiej obierających graczy (55, drugi w kolejności Krystian Getinger - 39).

I on, i Ravas oraz Pawłowski, mogą być spokojni o swoją przyszłość. Obaj przedłużyli niedawno kontrakty. Mieli w umowach zapisy umożliwiające to i klub skorzystał ku zadowoleniu samych piłkarzy. Jakiś czas temu nowe umowy podpisali też Patryk Stępiński, Dominik Kun oraz Fabio Nunes.

Jest oczywiście grupa zawodników, których kontrakty kończą się po sezonie. Wciąż nie wiadomo, czy zostaną przedłużone. Z graczy z meczowej kadry to Jakub Wrąbel, Martin Kreuzriegler oraz Paweł Zieliński. Pierwszy nie ma w tej chwili szans wygryźć ze składu Ravasa. Austriak miał bardzo dobrą jesień i ma zdecydowanie słabszą wiosnę, a Zieliński gra na swoim solidnym poziomie: nieźle w defensywie i bez błysku z przodu.

Trener Widzewa: „Zostały trzy mecze, piłkarze muszą walczyć”

Tomasz Wichniarek, dyrektor sportowy Widzewa, mówił niedawno, że rozmowy trwają, chociaż unikał nazwisk. Teraz o kontrakty Wrąbla i Kreuzrieglera zapytano w programie „Rozmowy Tylko Sportowe” na YouTube trenera Janusza Niedźwiedzia. - Nie ma jeszcze decyzji. Oni muszą pracować, walczyć. Rozmowy się toczą. Zostały jeszcze trzy mecze i decyzje niedługi zostaną podjęte - stwierdził szkoleniowiec Widzewa.

Żeby udowodnić swoją przydatność do zespołu jeszcze w tym sezonie, cała trójka musiałaby grać. To oznaczałoby zmianę w bramce, co nie wydaje się jednak prawdopodobne. Ravas z racji przedłużenia kontraktu pozostanie nr 1 także na przyszły sezon, oczywiście pod warunkiem, że nikt go z Widzewa nie wykupi. Przy nim rozwijać ma się Jan Krzywański, 20-latek z Legionovii, który od 1 lipca będzie piłkarzem łódzkiego klubu. Czy jest jeszcze miejsce dla Wrąbla, który jest równolatkiem Słowaka? Trudno przypuszczać, że zadowoli się rolą rezerwowego. A może i bramkarza nr 3, bo przecież nie po to Widzew ściąga perspektywicznego bramkarza, by nie brać go nawet na ławkę. Może to właśnie stąd wciąż brak informacji o nowym kontrakcie Wrąbla? Ale co, jeśli ktoś zgłosi się po Ravasa i zaoferuje dobre pieniądze? Na pewno w klubie mają twardy orzech do zgryzienia.

Kreuzriegler i Zieliński to na pewno solidni zawodnicy, ale może trenerzy Widzewa chcieliby czegoś więcej? Zespół ma się rozwijać i wchodzić na wyższy poziom. Do tego potrzeba lepszych piłkarzy, niż tylko solidnych. Może tak myślą w sztabie?

Podobnie było w poprzednim sezonie, gdy drużyna wywalczyła awans do PKO Ekstraklasy. Kibice długo czekali na informacje o nowych umowach m.in. dla Daniela Tanżyny i Krystiana Nowaka, ale piłkarze się nie doczekali i w końcu musieli odejść. Teraz może być tak samo. Przekonamy się o tym wkrótce, bo sezon kończy się już za 2 i pół tygodnia.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo