Reklama
Reklama
Reklama

TYLKO w ŁS. Szarpak chwali transfery Widzewa: „Nie patrzą na ilość, tylko na jakość”

Czas 2 min czytania
TYLKO w ŁS. Szarpak chwali transfery Widzewa: „Nie patrzą na ilość, tylko na jakość”

Piotr Szarpak (fot. widzew.com / Marcin Bryja)

Jednym z byłych piłkarzy Widzewa, którzy wciąż dosyć dokładnie śledzą losy klubu z al. Piłsudskiego, jest Piotr Szarpak. - Pierwszy rok po awansie będzie na pewno bardzo ciężki – zapowiada dwukrotny mistrz Polski z Widzewem Łódź.

Szarpak ocenia transfery Widzewa: „Myślę, że to będą wzmocnienia”

Przed Widzewem Łódź pierwszy od lat sezon w ekstraklasie. W obozie łódzkiego beniaminka PKO Ekstraklasy można usłyszeć zapowiedzi, według których celem na najbliższy sezon ma być spokojne utrzymanie w lidze. Z takim podejściem zgadza się Piotr Szarpak, który podkreśla, że tylko pozostanie w ekstraklasie na kolejne lata pozwoli na dalszy rozwój klubu.

Reklama

– Utrzymanie w lidze podstawa do tego, by dalej na tym najwyższym poziomie funkcjonować, bo pierwszy rok po awansie będzie na pewno bardzo ciężki – mówi Szarpak w rozmowie z „ŁS”.

Były piłkarz Widzewa przyznał także, że docenia dotychczasowe ruchy transferowe poczynione przez klub.

Reklama

– Myślę, że to będą wzmocnienia. W klubie szukali konkretnych zawodników na poszczególne pozycje, a to jest naprawdę ważne. Wydaje się, że Widzew nie patrzy na ilość, tylko na jakość. Tych nowych może być pięciu, ale oni mają dać odpowiednią jakość – ocenia Szarpak.

CZYTAJ TAKŻE >>> „I Ty możesz zostać Lewandowskim”. Treningi prowadzą Marek Chojnacki i Piotr Szarpak

Czy Widzew potrzebuje napastnika?

Po awansie do PKO Ekstraklasy Widzew sprowadził czterech piłkarzy – trzech obrońców i pomocnika. Do tego klub zapowiedział piąty transfer – niemal na pewno mowa o nowym kontrakcie dla Juliusza Letniowskiego, który ostatecznie trafiłby do Łodzi z Lecha Poznań.

Reklama

Wciąż jednak nie udało się zakontraktować żadnego nowego napastnika, który może i nie jest niezbędny, ale na pewno przydałby się Widzewowi w ekstraklasie.

– Myślę, że sztab szkoleniowy wie, kogo jeszcze potrzeba, trwają poszukiwania takich zawodników i głęboko wierzę w to, że tacy do Widzewa trafią. Zawodnik z instynktem strzeleckim jest ważną postacią drużyny, bo niekiedy jest tak, że gdy zespołowi nie idzie, to wystarczą jakieś dwa dośrodkowania i z tego taki napastnik potrafi strzelić gola – mówi Piotr Szarpak.

Z drugiej strony były zawodnik Widzewa zdaje sobie sprawę z tego, że tacy piłkarze to rzadkość, a do tego zazwyczaj swoje kosztują.

Reklama

– Poczekajmy, bo jest jeszcze trochę czasu. Okienko transferowe jest otwarte, chociaż wiem, że ciężko jest znaleźć dzisiaj zawodnika, który potrafi grać dobrze tyłem do bramki, a do tego potrafi znaleźć się w polu karnym i wykończyć akcję zespołu. Dyrektor sportowy na pewno szuka takiego zawodnika i, jeśli go znajdzie, to będzie bardzo dobrze. Z drugiej strony to jest piłka nożna i nikt nie jest w stanie zagwarantować danej liczby goli. Może być przecież tak, że gdzieś jakiś zawodnik strzelił 20 goli, a przyjdzie do Widzewa i strzeli pięć.

Szarpak: „Z ocenami zespołu trzeba będzie poczekać do końca sezonu”

Wiele osób twierdzi, że bardzo ważny będzie początek sezonu i zdobywanie punktów już w pierwszych meczach. Innego zdania jest Piotr Szarpak, który uważa, że zespół będzie można rozliczyć dopiero po ostatnim meczu w sezonie.

– Nie patrzę na jakąkolwiek kolejkę. W zeszłym roku wydawało się w pewnym momencie, że Stal Mielec może zakończyć sezon na wysokim miejscu, a w zespół złapał dołek, a w zasadzie to nawet spory dół, więc z ocenami drużyny trzeba będzie poczekać do końca sezonu. Przedsmak tego mieliśmy przecież zresztą w minionym sezonie w Widzewie – przypomina Szarpak.

Reklama

Czy Widzew będzie mógł liczyć na wsparcie byłego mistrza Polski?

– Nie wiem czy będę chodził regularnie na mecze, bo niestety mam bardzo mało czasu. Być może pojawię się na kilku spotkaniach, zobaczymy. Niemniej jednak trzymam kciuki za klub, bo przecież jestem widzewiakiem – kończy nasz rozmówca.

CZYTAJ TAKŻE >>> Krótka Piłka #1 – Mateusz Dróżdż, prezes Widzewa Łódź

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama