Gdyby Brady Kurtz i Norbert Kościuch mieli większe wsparcie u kolegów, Orzeł Łódź mógłby wygrać na wyjeździe z Abramczyk Polonią Bydgoszcz.
Orzeł nie był faworytem meczu w Bydgoszczy, zaprezentował się jednak nieźle. Do szczęścia zabrakło lepszej jazdy Aleksandra Łoktajewa. Rosjanin, który powinien być jednym z kluczowych zawodników łódzkiej drużyny, zawiódł i w trzech pierwszych biegach zdobył zaledwie punkt. Po siódmym, w którym przyjechał ostatni, Polonia prowadziła 27:15. Dwa kolejne wyścigi Orzeł wygrał po 5:1 i zmniejszył straty do czterech punktów.
Wśród gości bardzo dobrze spisywali się Kurtz i Kościuch, jednak to było za mało, by odrobić wysokie straty, bo Luke Becker i Marcin Nowak też nie błyszczeli na torze. Przed biegami nominowanymi Polonia prowadziła 43:35 i Orzeł miał już tyko szansę na remis. Nie wykorzystał jej, bo 14. wyścig wygrał Andreas Lyager przed Kościuchem i Luke Beckerem (3:3) i wygrana zespołu z Bydgoszczy stała się faktem. W ostatnim biegu najlepszy był Kościuch, a Kurtz perzyjechał trzeci, co pozwoliło zmniejszyć straty.
Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Orzeł Łódź 48:42
Orzeł: Kurtz, Kościuch po 13, Becker 6, Dul 5, Nowak 4, Łoktajew 1, Sroka 0.