Boniek to najlepszy polski piłkarz? „Byłbym faworytem”

Opublikowano:
Autor:

Boniek to najlepszy polski piłkarz? „Byłbym faworytem” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
PrasówkaCzęsto spotykamy się z debatami tego typu, trudno uniknąć podobnych dywagacji. Dlatego też w naszym cotygodniowym cyklu felietonów, idąc za propozycją jednego z internautów, bez zbędnego zastanowienia spytaliśmy Zbigniewa Bońka, kto jego zdaniem jest najlepszym polskim piłkarzem w historii. Były reprezentant Polski odpowiedział na to pytanie z rozbrajającą szczerością. – Dzisiaj każdy powiedziałby, że najlepszym polskim piłkarzem w historii jest Robert Lewandowski. I być może rzeczywiście tak jest.

Często spotykamy się z debatami tego typu, trudno uniknąć podobnych dywagacji. Dlatego też w naszym cotygodniowym cyklu felietonów, idąc za propozycją jednego z internautów, bez zbędnego zastanowienia spytaliśmy Zbigniewa Bońka, kto jego zdaniem jest najlepszym polskim piłkarzem w historii. Były reprezentant Polski odpowiedział na to pytanie z rozbrajającą szczerością.

Dzisiaj każdy powiedziałby, że najlepszym polskim piłkarzem w historii jest Robert Lewandowski. I być może rzeczywiście tak jest. Ale wydaje mi się, że porównywanie piłkarzy z różnych epok jest trudne. Piłka co 10-15 lat się zmienia – zmieniają się warunki, regulaminy – zauważył na samym wstępie Boniek i trudno jego słowom zaprzeczyć.

Zbigniew Boniek zna swoją wartość. „Gdyby na boisko wyszło jedenastu Bońków…”

Później były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przeszedł jednak do konkretów i nie miał zamiaru uciekać od bardziej dokładnej odpowiedzi. – Wiem, że należę do grona pięciu, dziesięciu czy piętnastu najlepszych zawodników w historii naszej piłki i nie mam problemu z tym, że ktoś mnie ocenia lepiej czy gorzej od innych. Ale wiem jeszcze jedno: że gdyby na boisko wyszło jedenastu Bońków, to muszę szczerze powiedzieć – nie widzę jedenastu innych zawodników, którzy by mnie pokonali – stwierdził.

Znów – trudno taką tezę obalić, także dlatego, że każda epoka piłkarska rządziła się trochę swoimi prawami. Zbigniew Boniek oddaje się jednak wyobraźni i stawia naprzeciwko ekipy „jedenastu Bońków” trzy inne drużyny.

Wyobraźmy sobie jedenastu Lewandowskich na jedenastu Bońków, jedenastu Lubańskich na jedenastu Bońków, jedenastu Latów na jedenastu Bońków… Boję się, że w każdym rozdaniu byłbym faworytem! – przekonuje z uśmiechem były reprezentant Polski. Myślicie, że faktycznie mogłoby tak być?

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW ZBIGNIEWA BOŃKA NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo