Nie tylko media rozpisują się o wielkich planach transferowych Widzewa w trakcie zimowej przerwy. Głos na ten temat zabrał także m.in. dyrektor sportowy Arki Gdynia, powołując się na dane dostępne na platformie TransferRoom.
Veljko Nikitović był gościem kibicowskiego podcastu „Żółto-niebieski pokój„, odpowiadając na pytania nurtujące fanów. W części poświęconej przyszłym wzmocnieniom Arki padły przykłady innych klubów, które korzystają z TransferRoomu. Należą do nich m.in. łodzianie, którzy określili tam swoje preferencje dotyczące potencjalnych nowych zawodników. „Termalica Nieciecza chce piłkarzy na dwóch pozycjach i jest w stanie zapłacić za nich po 200 tysięcy euro za transfer oraz 19 tysięcy euro miesięcznej pensji. Dla nas to jest kosmos!” – mówił działacz z Gdyni. „Widzew szuka zawodników na pięciu pozycjach, deklarując gotowość zapłacenia za każdego z nich po 2 miliony euro przy pensji wynoszącej 65 tysięcy euro. Te rzeczy się dzieją, ja sobie tego nie wymyślam” – dodał.
Łatwo więc policzyć, że w przypadku zrealizowania wszystkich tych założeń, przy Piłsudskiego byliby skłonni znacznie przebić letnie okno transferowe, podczas którego na zakupy nowych graczy przeznaczono ponad 7 milionów euro. To oczywiście tylko czysto teoretyczne dane, ponieważ platformy służące do poszukiwania piłkarzy są tylko jednym z wielu narzędzi w rękach dyrektorów sportowych, ale z pewnością jasno pokazuje, że szefowie RTS mają znacznie większe możliwości niż część ligowej konkurencji.
Nikitović został także zapytany o opinię na temat letnich nabytków łodzian i przedstawił ciekawy punkt widzenia. „Mariusz Fornalczyk czy Andi Zeqiri to świetni piłkarze, ale wtedy, gdy mają piłkę przy nodze. Zeqiri dobrze gra do przodu, ma dużą jakość i strzeli osiem-dziewięć bramek. Problem zaczyna się w momencie, gdy trzeba biegać, bronić bez piłki, poświęcić się dla drużyny” – uznał Serb. „W mojej filozofii futbolu najważniejsza jest defensywa, dlatego trzeba przede wszystkim zwracać uwagę na to, jak zawodnik jest w stanie realizować te zadania” – powiedział dyrektor klubu z Trójmiasta.
Jak na razie w Widzewie pojawiła się już jedna nowa postać, czyli lewy obrońca Christopher Cheng. 24-latek został sprowadzony z norweskiego Sandefjordu i według nieoficjalnych informacji kosztował ok. 850 tysięcy euro.
Foto: Górnik Łęczna
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.