Sporo mówi się o tym, jak wyglądać będą transfery przychodzące Widzewa w trakcie zimowej przerwy, ale niewykluczone są także rozstania. Według Gazety Wyborczej zainteresowanie innych klubów zaczyna wzbudzać Dion Gallapeni.
Kosowski obrońca trafił na Piłsudskiego minionego lata i choć nie można powiedzieć, że na dobre wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, i tak wyraźnie się rozwinął. Zaliczył dziesięć występów w Ekstraklasie i dwa w Pucharze Polski, raz wpisując się na listę strzelców. Miało to miejsce przy okazji przegranego 1:2 meczu ligowego z Pogonią Szczecin. W sumie 20-latek uzbierał 835 minut i pokazał, że drzemie w nim niemały potencjał, który może być rozwijany w przyszłości.
Jeszcze lepiej Gallapeniemu wiodło się jesienią w drużynie narodowej. Zadebiutował w niej w marcu tego roku, a więc jeszcze przed przeprowadzką do Polski, ale dopiero teraz jego akcje poszły wyraźnie w górę. Wystąpił w sześciu spotkaniach eliminacji Mistrzostw Świata, wyraźnie przyczyniając się do sukcesu, jakim było wywalczenie przez ekipę Kosowa drugiego miejsca w grupie, dającego im prawo gry w barażach. Widzewiak szczególnie zaimponował w starciach ze Szwedami, będąc wybieranym przez liczne portale najlepszym zawodnikiem na boisku.
Niedawno pisaliśmy, że serwis Transfermarkt dokonał korekty jego wyceny, podnosząc szacunkową wartość do 2,5 miliona euro! Jego postawa najwyraźniej nie uszła też uwadze innych klubów. Jak informuje Gazeta Wyborcza, do Łodzi zaczynają spływać zapytania o status tego zawodnika i choć do jakichkolwiek konkretów jest jeszcze daleka, nie można wykluczyć, że przerodzi się to w oficjalną ofertę. W Widzewie sytuacja finansowa jest na tyle komfortowa, że nie trzeba sprzedawać piłkarzy, ale jeśli działacze uznają jakaś propozycję za korzystną, zapewne nie będą się przesadnie wahać. Tym bardziej, że na pozycji lewego obrońcy zrobił się teraz duży tłok.
Chodzi oczywiście o pozyskanie Christophera Chenga, który może funkcjonować w różnych miejscach na boisku, lecz jego wiodącą rolą jest właśnie lewa strona defensywy. W kadrze znajduje się również Samuel Kozlovsky, mający za sobą dużo słabszy okres, ale powoli wracający do formy. Ostatnie mecze Słowaka w rundzie jesiennej dają nadzieję, że ten będzie w stanie nawiązać do swojego pierwszego półrocza w RTS, gdy należał do liderów zespołu. Nie wiadomo jednak, jaki pomysł na Kozlovskyego ma nowy pion sportowy. Być może to właśnie on będzie jednym z zawodników, którzy staną się zbędni, a wiosną rywalizować będą ze sobą Gallapeni z Chengiem?
Póki co nie słychać też nic nowego na temat przyszłości Polydefkisa Volanakisa, Tonio Teklicia oraz Pape Meissy Ba. Kilka dni temu Weszło informowało, że cała trójka znalazła się na nieformalnej „liście transferowej”, ale oficjalnie nikt tego na razie nie potwierdził. Przedstawiciel tego ostatniego gracza zaprzeczył z kolei, że toczone są rozmowy na temat odejścia, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ
Post Gallapeni wzbudza zainteresowanie innych klubów pochodz ze strony WidzewToMy - Oficjalny portal kibiców Widzewa Łódź.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.