Niespodzianka w Pucharze Polski! Małecki i spółka grają dalej

Opublikowano:
Autor:

Niespodzianka w Pucharze Polski! Małecki i spółka grają dalej - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
PrasówkaTrzecioligowa Avia Świdnik dołączyła do Widzewa Łódź i Górnika Zabrze w gronie ćwierćfinalistów Pucharu Polski. Zespół z trzeciej ligi, w barwach którego wystąpili znani z występów w Ekstraklasie Damian Zbozień i Patryk Małecki, awansował do kolejnej rundy po ograniu 4:2 pierwszoligowej Polonii Bytom. Wyczyn drużyny z wojewódzka lubelskiego robi wrażenie tym bardziej, że Polonia nie jest w tym sezonie żadnym słabiakiem, ani nawet średniakiem I ligi. Przeciwnie, aktualnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli ze stratą tylko punktu do drugiej Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Trener Polonii, Łukasz Tomczyk robi w klubie na tyle dobrą robotę, że w nim Raków Częstochowa widzi następcę Marka Papszuna, który chce odejść do Legii Warszawa. Avia Świdnik – Polonia Bytom 4:2.

Trzecioligowa Avia Świdnik dołączyła do Widzewa Łódź i Górnika Zabrze w gronie ćwierćfinalistów Pucharu Polski. Zespół z trzeciej ligi, w barwach którego wystąpili znani z występów w Ekstraklasie Damian Zbozień i Patryk Małecki, awansował do kolejnej rundy po ograniu 4:2 pierwszoligowej Polonii Bytom.

Wyczyn drużyny z wojewódzka lubelskiego robi wrażenie tym bardziej, że Polonia nie jest w tym sezonie żadnym słabiakiem, ani nawet średniakiem I ligi. Przeciwnie, aktualnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli ze stratą tylko punktu do drugiej Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Trener Polonii, Łukasz Tomczyk robi w klubie na tyle dobrą robotę, że w nim Raków Częstochowa widzi następcę Marka Papszuna, który chce odejść do Legii Warszawa.

Avia Świdnik – Polonia Bytom 4:2. Trzecioligowiec awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski

Pierwszy gol, bez zaskoczenia, padł dla gości, gdy rzut karny, podyktowany za faul na Jakubie Araku, już w szóstej minucie skutecznie wykonał Kacper Michalski. Gospodarze jednak szybko się odgryźli – w 15. minucie wyrównał Michał Zuber.

̨!

— TVP SPORT (@sport_tvppl) December 3, 2025

Po przerwie już zaczęło pachnięć niespodzianką, bo w 49. minucie Avia wyszła na prowadzenie po trafieniu głową Marcin Pigiela. Ale co tam bramka, doceńmy folklor, jaki oferuje Puchar Polski – po trafieniu gospodarzy konieczne było przytwierdzenie siatki do bramki… taśmą klejącą.

DZIAŁA? DZIAŁA!

— TVP SPORT (@sport_tvppl) December 3, 2025

W 58. minucie goście doprowadzili do wyrównania – bramkarz Avii Andrzej Sobieszczyk obronił strzał Tomasza Gajdy, ale przy poprawce Mateja Maticia skapitulował. Końcówka należała jednak do gospodarzy. Najpierw w polu karnym sfaulowany został Szymon Kamiński, a rzut karny zamienił na bramkę Paweł Uliczny, zaś wynik na 4:2 ustalił w doliczonym czasie nie kto inny, jak były gracz Wisły Kraków, Patryk Małecki. 37-letni piłkarz tak cieszył się z awansu, że… dostał żółtą kartkę, przez co nie zagra w meczu ćwierćfinałowym.

— TVP SPORT (@sport_tvppl) December 3, 2025

WIĘCEJ O PUCHARZE POLSKI NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo