"Krótko i na temat: odcinamy się od plotek i spekulacji, koncentrujemy się na przyszłym tygodniu, by być gotowym na Derby. Trzymajmy ciśnienie i do zobaczenia za tydzień!" - pisze prezes Widzewa.
W piątek Widzew przegrał drugi kolejny mecz, tym razem z Jagiellonią Białystok. Do przerwy RTS prowadził po golu Ernesta Terpiłowskiego. Po przerwie dał się zepchnąć do defensywy i rywale zdobyli dwie bramki.
"W drugiej połowie oddaliśmy zupełnie Jagiellonii pole. Nie mamy prawa grać, jakbyśmy mieli czekać na wyrok. Ale zrobiła to ta sama drużyna, która w pierwszej połowie miała mecz pod kontrolą i grała solidnie. Jest w tej grupie potencjał na więcej, ale potrzebujemy wzmocnienia środka pola" - napisał po meczu na Twitterze prezes klubu Michał Rydz.
Kibice Widzewa są wściekli
Porażka i słaba gra Widzewa nie była wielkim zaskoczeniem, bo w kryzysie zespół jest od bardzo dawna. Fatalna była wiosna, teraz nie jest lepiej. Przed meczem z Jagą "Przegląd Sportowy" napisał, że nad trenerem Januszem Niedźwiedziem zbierają się czarne chmury. I do tego odniósł się Rydz.
"Dobra pierwsza połowa to za mało, żeby wrócić z 3 punktami do Łodzi. Dzięki za wsparcie i doping na miejscu. Krótko i na temat: odcinamy się od plotek i spekulacji, koncentrujemy się na przyszłym tygodniu, by być gotowym na Derby. Trzymajmy ciśnienie i do zobaczenia za tydzień!" - napisał.
Większości kibiców wpisy prezesa Widzewa się nie spodobały, wielu go krytykuje. Fani łódzkiego klubu są wściekli i rozczarowani.
Podsumowując, wygląda na to, że Niedźwiedź zostaje i poprowadzi drużynę w derbach Łodzi, które już 12 sierpnia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.