W Sport Arenie rywalizują zespoły z grupy C, które zmagania podczas turnieju rozpoczęły 29 września. W czwartek rozegrano trzy mecze pierwszej rundy mistrzostw: Kanada – Kazachstan, Serbia – Niemcy i USA – Bułgaria.
Pierwszy dzień zmagań w Sport Arenie nie okazał się wielkim sukcesem w kontekście frekwencji na trybunach. Wszystkie trzy mecze z wysokości trybun łącznie obejrzało 1116 osób. Być może więcej kibiców pojawi się na meczach w weekend, ale gołym okiem widać, że zabrakło pomysłu, by podczas mniej interesujących spotkań także stworzyć namiastkę wielkiego siatkarskiego święta.
CZYTAJ TAKŻE >>> Atmosfera siatkarskiego święta na ulicach Łodzi! Okolicznościowy mural promuje MŚ
Zdecydowanie więcej obiecujemy sobie także po drugiej fazie mistrzostw. Przypomnijmy, że od 4 do 8 października w Sport Arenie i w Atlas Arenie będziemy mogli oglądać mecze drugiej rundy z udziałem reprezentacji Polski, która dzięki zwycięstwom z Chorwacją, Tajlandią i Koreą Południową jest już pewna gry w Łodzi.
Spotkania drugiej rundy, a przede wszystkim te z udziałem Polek, będą prawdziwym testem dla Łodzi. Chociaż Joanna Skrzydlewska zapewniała na łamach „Łódzkiego Sportu”, że takie wydarzenie Łodzi jest potrzebne, to dopiero nadchodzące mecze dadzą odpowiedź na pytanie, czy warto było płacić miliony złotych za organizację tak wielkiego turnieju w dwóch łódzkich halach.
CZYTAJ TAKŻE >>> ROZMOWA TYGODNIA. Joanna Skrzydlewska: „Nie widzę przyszłości w różowych barwach”
Grot Budowlani ŁódźŁKS Commercecon Łódźmistrzostwa świataSport Arena