Radwański skarcił Widzew. „Cieszę się ze strzelonego gola”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Radwański skarcił Widzew. „Cieszę się ze strzelonego gola” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJedną z wyróżniających się postaci meczu Widzewa z Termaliką był były piłkarz łódzkiego klubu, a obecnie zawodnicy Bruk-Betu - Adam Radwański. Młody pomocnik zagrał bardzo dobry mecz, a swój występ okrasił piękną bramką. Adam Radwański odszedł z Widzewa latem tego roku. Jak podawały ogólnopolskie media, piłkarz miał wyrazić chęć rozwiązania kontraktu z winy Widzewa z powodu zajść po meczu ze Zniczem.  Ostatecznie 22-latek trafił do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, z którą zajmuje obecnie pierwsze miejsce w tabeli Fortuna 1 Ligi. W miniony piątek, właśnie w starciu z Widzewem, Radwański zdobył swojego pierwszego gola w barwach „Słoni”. - Cieszę się, że zdobyłem debiutancką bramkę.

Jedną z wyróżniających się postaci meczu Widzewa z Termaliką był były piłkarz łódzkiego klubu, a obecnie zawodnicy Bruk-Betu - Adam Radwański. Młody pomocnik zagrał bardzo dobry mecz, a swój występ okrasił piękną bramką.

Adam Radwański odszedł z Widzewa latem tego roku. Jak podawały ogólnopolskie media, piłkarz miał wyrazić chęć rozwiązania kontraktu z winy Widzewa z powodu zajść po meczu ze Zniczem. 

Ostatecznie 22-latek trafił do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, z którą zajmuje obecnie pierwsze miejsce w tabeli Fortuna 1 Ligi. W miniony piątek, właśnie w starciu z Widzewem, Radwański zdobył swojego pierwszego gola w barwach „Słoni”.

- Cieszę się, że zdobyłem debiutancką bramkę. Mogłem mieć tych bramek już trochę więcej, ale mimo to jestem zadowolony ze strzelonego gola i ze zwycięstwa, bo to najważniejsze - mówił po meczu Radwański. - Nasza gra wyglądała dobrze zwłaszcza w pierwszej połowie, gdy robiliśmy dokładnie to, co sobie zakładaliśmy na treningach. Udawało nam się wychodzić spod pressingu, mieliśmy sporo sytuacji, choć powinniśmy wykorzystać ich więcej - dodał pomocnik.

Radwański był wyróżniającą się postacią, chociaż trzeba przyznać, że cały zespół Bruk-Betu wyglądał dobrze na tle Widzewa. Łodzianie z kolei przez 90 minut nie byli w stanie oddać celnego strzału.

- Nie przypominam sobie, by Widzew miał jakąś klarowną sytuację. My powinniśmy wcześniej ten mecz uspokoić. Ale fajnie, że Patryk wszedł i strzelił bramkę, bo było jeszcze 5 minut do końca i nie wiadomo, jak to by się skończyło - skomentował Radwański. - Chciałbym mieć te statystyki trochę lepsze. Ale podkreślam, że najważniejsze są zwycięstwa drużyny - zakończył.

fot. Marian Zubrzycki / Archiwum

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo