Rozczarowanie. Oceny za mecz ŁKS-Stomil

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rozczarowanie. Oceny za mecz ŁKS-Stomil - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNie było dziś w ŁKS-ie piłkarza, który zagrałby na miarę oczekiwań kibiców i własnych możliwości. Biało-czerwono-biali zawiedli na całej linii. Marek Kozioł – 4 Nie ma co się nad Koziołem znęcać. To nie on był głównym problemem obrony ŁKS-u. Przy straconych bramkach lepiej mogli się zachować przede wszystkim jego koledzy z pola. Mateusz Bąkowicz - 3- Bezbarwny mecz młodego obrońcy. Mieszko Lorenc - 3 Dzisiejszy mecz był dla niego świetną okazją do zaprezentowania swoich umiejętności pod nieobecność lidera defensywy ŁKS-u, Macieja Dąbrowskiego.

Nie było dziś w ŁKS-ie piłkarza, który zagrałby na miarę oczekiwań kibiców i własnych możliwości. Biało-czerwono-biali zawiedli na całej linii.

Marek Kozioł – 4

Nie ma co się nad Koziołem znęcać. To nie on był głównym problemem obrony ŁKS-u. Przy straconych bramkach lepiej mogli się zachować przede wszystkim jego koledzy z pola.

Mateusz Bąkowicz - 3-

Bezbarwny mecz młodego obrońcy.

Mieszko Lorenc - 3

Dzisiejszy mecz był dla niego świetną okazją do zaprezentowania swoich umiejętności pod nieobecność lidera defensywy ŁKS-u, Macieja Dąbrowskiego. Swoją grą nie poprawił raczej znacząco swoich notowań w oczach sztabu szkoleniowego.

Nacho Monsalve – 3-

Dopóki był na boisku, wyglądał całkiem nieźle, widać było, że czuje coraz większą pewność siebie: dwukrotnie przerwał świetnymi wślizgami groźne kontry Stomilu, próbował rozgrywać piłkę. Wszystko zmieniła sytuacja z 58. minuty, kiedy wyleciał z boiska, co znacząco utrudniło ełkaesiakom walkę o odrobienie strat.

Bartosz Szeliga – 3-

Od początku aktywny, szukał zwłaszcza dośrodkowań, co warto podkreślić, bo w grze ŁKS-u aktywności wyraźnie brakowało. Większość jego zagrań była jednak bardzo niedokładna.

Jan Kuźma – 3-

Przeciętny występ młodego pomocnika ŁKS-u. Na plus warto zapisać mu sytuację z 23. minuty, kiedy zablokował głową groźny strzał gości.

Michał Trąbka – 2+

Druga linia w ŁKS-ie praktycznie nie funkcjonowała i największą odpowiedzialność ponoszą za to Trąbka oraz Ricardinho, którzy nie potrafili wziąć na siebie roli rozgrywających, którzy decydowaliby o tempie gry zespołu. Konto Trąbki obciąża dodatkowo druga akcja bramkowa – to on stał przy strzelającym Patryku Mikicie i nie zrobił nic, żeby zablokować jego uderzenie.

Ricardinho – 2+

Mecz poniżej oczekiwań i możliwości Brazylijczyka. Raził niedokładnościami, nie potrafił wywrzeć wpływu na grę zespołu. Opuścił boisko w 64. minucie.

Pirulo - 2+

Od tych, którzy potrafią najwięcej najwięcej się także wymaga. Pirulo grał dziś z opaską kapitańską na ramieniu, ale nie potrafił wziąć na siebie roli prawdziwego lidera zespołu. W jego grze mnożyły się niedokładności, błędy, niecelne podania. Były i lepsze momenty, jak z akcja z 12 minuty, kiedy przebojowo wszedł w pole karne Stomilu, czy sytuacja z 85. minuty, gdy zagrał ciekawą akcję z Javim Moreno. Te pojedyncze wyjątki nie zmieniają jednak wrażenia, jakie pozostawił po sobie Hiszpan – to był jeden z jego najgorszych meczów w tym sezonie.

Samu Corral - 2

Rozczarowujący występ hiszpańskiego napastnika. Był niewidoczny, nie dochodził do sytuacji bramkowych, jeden z najsłabszych punktów ŁKS-u.

Javi Moreno - 2+

Wiatr dla wiatru, sztuka dla sztuki. Widząc pierwszą linię składającą się z Pirulo, Corrala i Moreno liczyliśmy na to, że w starciu z trzecią od końca drużyną tabeli hiszpański tercet da pokaz kreatywności i boiskowej swobody. Było wręcz przeciwnie i gra Javiego Moreno jest doskonałym tego przykładem: próbował, starał się, dryblował, szarżował, ale wynikało z tego niewiele. Zawodził nie tylko w ofensywie, ale i w defensywie: to on złamał linię spalonego przy pierwszej sytuacji bramkowej, przez co bramka Mikity została uznana.

Antonio Dominguez - 2+

Zaledwie cień piłkarza, jakiego pamiętamy i jakim potrafi być. Z króla środka pola, jakiego znamy z występów w biało-czerwono-białych barwach pozostało niewiele. Po wejściu na boisko nie potrafił odmienić ani obrazu gry, ani losów spotkania.

Adam Marciniak – 3-

Wychowanek ŁKS-u nie będzie wspominał dobrze tego meczu. Wszedł na boisko na 25 minut, ale de facto zaliczył asystę przy bramce Mikity.

Stipe Jurić - 2+

Wszedł na boisko w 64. minucie, ale był równie niewidoczny, co Corral.

Mateusz Kowalczyk

Grał za krótko, by go ocenić

Marcel Wszołek

Grał za krótko, by go ocenić

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo